Ten Świat 1(54) 2003



Ten Świat 1(54) 2003

Nasze działania

Konkurs fotograficzny

Turniej ekologiczny

Wykłady otwarte

Bocianie gniazda

Ochrona środowiska

Płazy Wielkopolski

Zasoby wodne Wielkopolski

Pole golfowe czy las ?

Żywność genetycznie modyfikowana

POPs, czyli groźne trucizny wokół nas

Edukacja ekologiczna

Wycieczki do oczyszczalni ścieków i stacji uzdatniania wody

Zasypuje nas góra śmieci

Co do którego ?

Wycieczka przyrodnicza do rezerwatu " Morasko "

Informacje o Kołach

Z ekologią na Ty

Rezerwaty powiatu złotowskiego

I my segregujemy odpady

Audycja radiowa " Rolnictwo ekologiczne"

 

Numer zredagowali: Marek Smolarkiewicz, Maria Szyszkiewicz - Golis

Rysunki: Anna Szloser Zdjęcie na okładce: Marek Smolarkiewicz

 

 

 

 

PRZYRODA KRAJOBRAZU

ROLNICZEGO WIELKOPOLSKI

KONKURS

FOTOGRAFICZNY

 

Fotografujemy:

•  Dziko żyjące w krajobrazie rolniczym zwierzęta, rośliny i grzyby,

•  Elementy krajobrazu rolniczego zwiększające jego różnorodność biologiczną - zadrzewienia przydrożne, śródpolne, pojedyncze drzewa, oczka wodne, cieki, zabagnienia itp.,

•  Stare aleje, a ponadto inne, charakterystyczne cechy krajobrazu wiejskiego , jak :

  •  Krzyże przydrożne, kapliczki i inne obiekty małej architektury sakralnej pod warunkiem, że znajdują się poza obszarem zabudowanym,

•  Obiekty infrastruktury wiejskiej o charakterze zabytkowym - stare mosty, drogi itp.

Zdjęcia przedstawiające tematy 3, 4 i 5 powinny na odwrocie być zaopatrzone w mapkę, z dokładnie zaznaczonym usytuowaniem obiektu i jego krótkim opisem.

REGULAMIN

•  Każdą pracę należy zaopatrzyć w : godło( słowne), tytuł, dokładnie określone miejsce wykonania.

•  Dopuszcza się technikę fotografii czarno - białej lub barwnej, preferowany format 20x30cm., wyklucza się obrazy wydrukowane komputerowo.

•  Uczestnik może dostarczyć dowolną ich liczbę do dnia 10 września na adres Klubu Ekologicznego: 61-777 Poznań, ul. Woźna 12.

•  Do prac należy dołączyć zaklejoną kopertę z godłem na zewnątrz, a nazwiskiem i adresem wewnątrz. Należy w niej zamieścić krótkie oświadczenie o posiadaniu praw autorskich. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi we wrześniu - jego dokładny czas i miejsce będzie podany pod numerem 061/8 530 923.

•  Zastrzegamy sobie prawo publikowania prac.

•  Nie odsyłamy ich, można je odebrać w lokalu Klubu.

NAGRODY

 

•  Cenne nagrody książkowe ufundowane przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu

•  Upominki książkowe ufundowane przez Dom Wydawniczy REBIS

•  Umieszczenie wybranych zdjęć na kalendarzu 2004 - z podaniem nazwiska autora

•  Udział w wystawie wyróżnionych prac na targach POLEKO 2003 - z podaniem nazwiska autora

•  Jednodniowa wycieczka ekologiczna dla klasy szkolnej, ufundowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu

•  Dyplomy Polskiego Klubu Ekologicznego

ORGANIZUJEMY PO RAZ TRZECI

 

TURNIEJ EKOLOGICZNY

DLA UCZNIÓW SZKÓŁ ŚREDNICH WOJEWÓDZTWA WIELKOPOLSKIEGO

2003

Zasady udziału w konkursie

 

Od zawodników oczekuje się posiadania wiedzy z biologii i geografii fizycznej Polski w zakresie liceum ; pytania z ekologii, ochrony środowiska i ochrony przyrody mogą wybiegać poza program szkoły.
Etap I Eliminacje szkolne trwają do 19 września 2003 : do tego czasu zawodnik wykonuje badania lub doświadczenie w jednej z trzech kategorii:

•  Zaplanuj i wykonaj doświadczenie, będące symulacją wpływu człowieka na środowisko przyrodnicze.

Od uczestników oczekuje się pomysłowości, doświadczenia mogą być wykonane n.p. w terenie, na działce czy w akwarium. Nie wolno w nich wyrządzać krzywdy zwierzętom, zwłaszcza kręgowcom. Przypominamy, że warunkiem poprawności eksperymentu jest przeprowadzenie próby kontrolnej.

•  Monografia gatunku - zbadaj populację dowolnej rośliny lub zwierzęcia w pobliżu Twojego miejsca zamieszkania.

Cechy populacji omawiają popularne książki z zakresu ekologii, także podręczniki szkolne. Są to : liczebność, zagęszczenie, dynamika liczebności, rozmieszczenie, struktura wiekowa, płciowa, rozrodczość, śmiertelność itp.

Przypominamy, że nie wolno niszczyć roślin ani niepokoić zwierząt podlegających ochronie gatunkowej.

 

•  Wykaż wpływ jednego z czynników abiotycznych na rozmieszczenie organizmów w wybranym ekosystemie.

Uczestnicy powinni przy pomocy prostych badań terenowych przeprowadzonych w wybranym przez siebie ekosystemie naturalnym lub antropogenicznym wykazać, że liczebność i rozmieszczenie organizmów jest uzależnione od czynników abiotycznych, takich jak temperatura, woda, światło, czynniki chemiczne i mechaniczne. Natężenie tych czynników na ogół nie jest stałe, ulega zmianom w czasie i w przestrzeni.

Sprawozdanie z wykonanej pracy, nie przekraczające 10 stron formatu A-4, powinno być szczegółowo udokumentowane; rysunków, mapek, fotografii nie wlicza się do limitu 10 stron tekstu. Nie przyjmujemy kompilacji gotowych materiałów, wysoko cenimy pomysłowość, oryginalność i własny wkład pracy uczestnika.

 

Czynności związane z udziałem w Turnieju muszą być wykonane z zachowaniem warunków bezpieczeństwa, za zgodą rodziców lub prawnych opiekunów.


Nauczycieli - opiekunów prosimy o ocenę prac pod względem ich zgodności z tematem i samodzielności wykonania.

Należy je przesłać na adres Klubu do dnia 23 września 2003.

W ra zie zbyt dużej ilości zgłoszeń zastrzegamy możliwość przeprowadzenia dodatkowych eliminacji w szkołach w październiku 2003.

 

Etap II Eliminacje wojewódzkie odbędą się w listopadzie 2003 - ich dokładny termin i miejsce będą podane pod numerem 853-09-23. Zawodnicy rozwiążą test, w którym szczególny nacisk będzie położony na zrozumienie funkcjonowania ekosystemów lądowych i wodnych, zarówno naturalnych, jak antropogenicznych. Wyłoniona grupa finalistów weźmie udział w eliminacjach ustnych - pytania mogą dotyczyć także Waszych prac.

 

Dodatkowe informacje można uzyskać pod adresem : ekowielkopolska@wp.pl

NAGRODY W TURNIEJU

•  Cenne nagrody książkowe ufundowane przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki wodnej w Poznaniu oraz Gminny Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu

•  Upominki książkowe ufundowane przez Dom Wydawniczy REBIS.

•  Publikacja wyróżnionych prac na łamach biuletynu Polskiego Klubu Ekologicznego"Ten Świat".

•  Dyplomy Polskiego Klubu Ekologicznego.

 

 

 

Zapraszamy młodzież i dorosłych na organizowane przez nas

WYKŁADY OTWARTE Z EKOLOGII,

które odbędą się w sali audiowizualnej Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 8 w Poznaniu,

na osiedlu Rzeczypospolitej 111

Wstęp wolny.

Sponsorzy:

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej W Poznaniu

Gminny Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu

Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 8 w Poznaniu, os. Rzeczypospolitej 111

Data

Godzina

Prelegent

Tytuł

25 kwietnia

10.00

Dr Krzysztof Szoszkiewicz

Katedra Ekologii i Ochrony Środowiska Akademii Rolniczej w Poznaniu

Jak odżywiać się ekologicznie ?

Zdrowa żywność, ekologia, rolnictwo.

29 kwietnia

18.00

Prof. UAM dr hab.

Ryszard Gołdyn

Zakład Ochrony Wód Powierzchniowych -

Wydział Biologii Uniwersytetu

im. Adama Mickiewicza

Przyrodnicze oczyszczanie ścieków

9 maja

18.00

Dr Michał Kupczyk

Zakład Biologii Ptaków - Wydział Biologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza

 

Zwierzęta w Biblii widziane oczami zoologa

13 maja

12.00

Dr Mariusz Rybacki

Zakład Badań Środowiska Rolniczego i Leśnego Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu

Płazy i gady Wielkopolski -

ich zagrożenia i ochrona.

14 maja

10.00

Dr Krzysztof Kujawa

Zakład Badań Środowiska Rolniczego i Leśnego Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu

Dlaczego krajobraz rolniczy powinien być różnorodny ?

20 maja

10.00

Dr Jerzy Ptaszyk

Zakład Biologii Ptaków - Wydział Biologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza

 

Populacja bociana białego w Wielkopolsce - jej zagrożenia i ochrona.

 

Bocianie gniazda Przyroda Doliny Cybiny często gości na łamach "Tego Świata". Tym razem w jej okolice przyciągnęła nas akcja stawiania platform pod gniazda bocianie. Podobne akcje miały miejsce w okolicach Łeby i na Polesiu. Zdecydowana ich większość została zajęta przez ptaki. Miejmy nadzieję, że i w Wielkopolsce akcja ta zakończy się sukcesem i niebawem zobaczymy gnieżdżące się na platformach bociany.

 

W połowie marca z inicjatywy Polskiego Klubu Ekologicznego, Energetyka Poznańska S.A. zainstalowała platformy pod gniazda bocianów białych. Z naszej strony chcieliśmy podziękować Energetyce Poznańskiej S.A. za współpracę, mając nadzieję na kontynuację stawiania słupów.

Wspólnie z Energetyką Poznańską S.A. ustaliliśmy miejsca dla pięciu platform; trzy z nich już stoją, a dwie staną w najbliższym czasie. Niedługo pojawi się platforma w gminie Swarzędz we wsi Katarzynki (niedaleko Uzarzewa) oraz w okolicy Murowanej Gośliny.

Pierwsze trzy platformy postawione zostały w gminie Pobiedziska we wsiach Promno, Góra i Gołunin (mapka). Dobieraliśmy miejsca mając na względzie głównie warunki siedliskowe, najbardziej sprzyjające ptakom. Zwracaliśmy uwagę na możliwość łatwego zdobycia przez nie pokarmu jak i staraliśmy się wskazać miejsca w pobliżu zabudowań gospodarskich, gdyż jak wiadomo bocian jest ptakiem synantropijnym.

Każdy z nas wie jak wygląda bocian, ale czy każdy wie czym tak naprawdę się żywi i jak wygląda jego gniazdo? Warto przytoczyć kilka informacji na ten temat.

Bocian biały ( Ciconia ciconia ) jest ptakiem typowym dla polskiego krajobrazu i powszechnie lubianym. Długość jego ciała wynosi około 80 cm a masa od 3-4 kg. Bociany żerują spacerując po łąkach i polach. Chwytają duże owady jak pasikoniki i chrząszcze, żaby, jaszczurki, węże, myszy i krety. Wczesną wiosną znajdują prawie wyłącznie dżdżownice. W Afryce żywi się prawie wyłącznie szarańczą.

Bociany uzyskują dojrzałość płciową w 3 - 4 roku życia. Samiec przylatuje kilka dni wcześniej niż samica, przeważnie w pierwszej połowie kwietnia i zajmuje swoje stare gniazdo. Gnieździ się najczęściej w pobliżu osiedli na wysokich wierzbach, dębach, topolach, na dachach domów, słupach telegraficznych, nieczynnych kominach, często na przygotowanej przez człowieka podstawie. Nowo zbudowane gniazdo jest małe, zaś używane od paru lat może mieć 5 m średnicy, dwa metry wysokości, waży zwykle około 500kg i zbudowane jest z twardych części roślinnych, patyków, siana. Dużym niebezpieczeństwem są dla nich plastikowe sznurki pozostające po pracach polowych. Dorosłe ptaki zbierają je podobnie jak siano czy rozłogi i znoszą do gniazda jako wyściółkę. W wypadku zaplątania nogi pisklęcia w sznurek rani on skórę i blokuje dopływ krwi. Młody bocian na skutek ran i zakażenia najczęściej ginie. Z boków gniazda gnieżdżą się wróble, mazurki i szpaki. Samica składa od 3- 5 białych jaj, a wysiadywanie trwa około 33 dni. Biorą w nim udział oboje rodzice, ale nocą siedzi tylko samica.

W sierpniu bociany zaczynają się gromadzić i odlatują mniej więcej w połowie miesiąca. Lotem czynnym latają niechętnie, na większe odległości poruszają się lotem szybowcowym. Bociany polskie odlatują na południowy wschód, okrążają Morze Śródziemne od wschodu, a następnie lecą wzdłuż Nilu na południe. Dziennie pokonują w ten sposób od 50 - 270 km, a całą 10 000 km trasę w ciągu 3-4 miesięcy w ciągu jesiennym. Lot bociana białego odbywa się w ciągu dnia nad obszarami lądowymi.

Bocian biały w Polsce jest objęty ochroną gatunkową . Dużym zagrożeniem dla jego populacji jest osuszanie na dużą skalę terenów podmokłych, usuwanie starych drzew, modernizacja budownictwa na wsi, a także opylanie stepów afrykańskich związkami arsenowymi przeciwko szarańczy. ( Rajski A., Zoologia, 1997 PWN Warszawa ).

 

Małgorzata Mikołajczak

wolontariuszka PKE Wielkopolska

 

Rozmieszczenie platform dla bocianów w okolicy Doliny Cybiny dokonane przez Energetykę Poznańską S.A.

 

Bocianie gniazdo we wsi Łowęcin pod Swarzędzem

( Fot. Marek Smolarkiewicz )

 

 

Ochrona środowiska

 

PŁAZY WIELKOPOLSKI

 

Płazy ( Amphibia ) są zwierzętami amfibiotycznymi - ich larwy rozwijają się w wodzie, a osobniki dorosłe żyją na lądzie lub w zbiornikach wodnych. Ce­chuje je duży potencjał rozrodczy (większość gatunków składa kilka tysięcy jaj), dlatego ich liczebność - szczególnie larw i osobników młodych - przekracza czę­sto liczebność innych grup kręgowców.

Wśród płazów krajowych wyróżniamy dwie morfologicznie odrębne grupy: płazy ogoniaste ( Caudata ), do których zaliczamy traszki i salamandry oraz płazy bezogonowe ( Anura ) grupujące pozostałe gatunki. Traszki, pokrojem ciała przypominające małe jaszczurki, składają jaja (kilkaset sztuk) pojedynczo przyklejone do roślin wodnych, a ich larwy są drapieżne i zbli­żone kształtem do osobników dorosłych. Płazy bezogonowe składają jaja w dłu­gich sznurach (ropuchy i grzebiuszka) lub w nieregularnych pakietach (żaby, ku­maki). Ich liczba waha się od kilkuset (kumaki) do kilku tysięcy (ropuchy, żaby). Larwy płazów bezogonowych, nazywane kijankami, pobierają pokarm roślinny i są zupełnie niepodobne do osobników dorosłych. Dopiero po przeobrażeniu i wyjściu na ląd ich układ pokarmowy zostaje przystosowany do pobierania pokarmu zwie­rzęcego.

Krajowa fauna płazów przedstawia się bardzo ubogo na tle innych grup krę­gowców. W Polsce żyje obecnie około 600 gatunków kręgowców, w tym zaledwie 18 gatunków płazów. Pomimo tak niewielkiej liczby gatunków zwierzęta te spełniają bardzo ważne funkcje w ekosystemach lądowych i wodnych, są również organizmami bardzo pożytecznymi dla gospodarki czło­wieka.

Wszystkie płazy są drapieżnikami, których ofiarami padają duże ilości zwierząt bezkręgowych, dlatego pełnią one rolę naturalnych regulatorów liczebności nad­miernie rozmnażających się organizmów. Większość płazów występuje na terenie całego kraju, a żyjąc często na polach i w sąsiedztwie siedzib ludzkich są ważnymi sprzymierzeńcami człowieka w zwalczaniu owadów wyrządzających szkody w uprawach rolnych i leśnych. Dorosłe płazy oraz ich larwy, które tworzą często agregacje liczące dziesiątki tysięcy osobników, są bardzo ważnym źródłem pokarmu dla wielu gatunków zwierząt.

W Wielkopolsce stwierdzono 13 gatunków płazów, co stanowi 72 % wszystkich płazów krajowych (Tab. 1). Są to w większości gatunki pospolite w całej nizinnej części Polski. Nie stwierdzono tu jedynie gatunków typowo górskich oraz bardzo rzadkich w Polsce.

Do najpospolitszych i najliczniejszych płazów Wielkopolski należą żaby (Tab. 1). Dzielimy je na dwie grupy ekologiczne: żaby zielone (potocznie nazywane żabami wodnymi) zamieszkujące różne typy zbiorników wodnych oraz żaby brunatne żyjące na lądzie. Żaby zielone - żaba jeziorkowa ( Rana lessonae Camerano), śmieszka ( Rana ridibunda Pallas) i wodna ( Rana esculenta L.) - należą do najlepiej poznanych płazów Wielkopolski. Jeszcze na początku lat 60. XX wieku dzielono je na dwa lub trzy gatunki, jednak badania przeprowadzone w Poznaniu przez prof. Leszka Bergera wykazały, że żaba wodna nie jest gatunkiem, lecz naturalnym mieszańcem żaby jeziorkowej i żaby śmieszki. Badania te przyniosły zasłużoną sławę poznańskiemu naukowcowi i dały początek nowemu działowi zoologii zaj­mującemu się systematyką, genetyką, ekologią i ewolucją żab zielonych, który rozwi­nął się w całej Europie.

Żaby wodne i jeziorkowe należą do najpospolitszych płazów Polski i zasiedlają prawie wszystkie typy zbiorników słodkowodnych. Te dwie formy tworzą najczęściej populacje mieszane, w których osobniki obu form krzyżują się swobodnie ze sobą. Płazy te prawie całe aktywne życie spędzają w wodzie, jednak niekiedy podejmują wędrówki w poszukiwaniu nowych siedlisk. Szczególnie ekspansywną formą jest żaba wodna, która zwykle jako pierwsza za­siedla nowe zbiorniki np. żwirownie. Żaba jeziorkowa, która zimuje na lądzie, zamieszkuje zbiorniki małe i płytkie, natomiast żaba wodna, zimująca w wodzie lub na lądzie, preferuje stawy większe i głębsze. Żaba śmieszka zasiedla zbiorniki duże i dobrze natlenione (rzeki, jeziora), w których zimuje. Jest to nasz największy płaz bezogonowy - osiąga długość 10-12 cm.

Do żab brunatnych należy żaba trawna ( Rana temporaria L.) i moczarowa ( Rana arvalis Nilsson), które należą do płazów najwcześniej rozpoczynających okres godowy (koniec marca). Żaba trawna zamieszkuje praktycznie cały obszar Polski od Bałtyku do Tatr. Żaba moczarowa jest gatunkiem nizinnym, który w Polsce nie przekracza wy­sokości 400 m.n.p.m.

Poza żabami do najpospolitszych i najliczniejszych płazów Wielkopolski należy ropucha szara ( Bufo bufo L.), żyjąca w lasach, na polach, łąkach i w ogrodach. Gatunek ten składa jaja w zbiornikach większych i głębszych, z bujną roślinnością. Ze względu na swoją powolność i stosunkowo dużą liczebność ropuchy szare stanowią z reguły ponad 60 % wszystkich płazów zabitych na ruchliwych szosach.

Pozostałe gatunki ropuch są mniej liczne w Wielkopolsce. Ropucha zielona ( Bufo viridis Laurenti) w okresie rozrodu preferuje zbiorniki płytkie, dobrze nasło­necznione, z ubogą roślinnością lub zupełnie jej pozbawione. Jest gatun­kiem bardziej ciepłolubnym niż inne płazy, zamieszkującym tereny otwarte i su­che: pola, ogrody, łąki, żwirownie, wydmy. Ropucha zielona jest najbardziej synantropijnym płazem krajowym, którego często można spotkać na terenach zabudowanych. Jako jeden z nielicznych zasiedla stawy parkowe w śródmieściach dużych miast m.in. w Poznaniu, często rozmnaża się również w stawach wiejskich. R opucha paskówka ( Bufo calamita Laurenti) należy do najrzadszych płazów krajowych. W okolicach Poznania znale­ziono ją na kilku stanowiskach m. in. w Morasku, w Sowińcu koło Mosiny i w Zakrzewie. Jest to nasz jedyny płaz, który potrafi dość szybko biegać. Paskówka preferuje siedliska podobne do ropuchy zielonej, lecz rzadziej występuje w osiedlach ludzkich. Samce obu gatunków, w przeciwieństwie do samców ropuchy szarej, mają bardzo donośny głos, dobrze słyszalny z odległości 1 km.

Grzebiuszka ziemna ( Pelobates fuscus Wagler) większą część życia spędza za­grzebana w ziemi i poza okresem godowym można ją spotkać tylko nocą, gdy wy­chodzi na polowanie. Jest to gatunek średnio pospolity, lokalnie liczny. Jego kijanki osiągają rekordową długość wśród płazów krajowych - 12 cm. Gatunek ten można spotkać na polach i w ogrodach, na glebach lekkich, w których może się łatwo za­grzebać.

Do płazów średnio pospolitych można zaliczyć również traszkę zwyczajną ( Tritu­rus vulgaris L.), która jest najczęściej spotykanym przedstawicielem krajowych pła­zów ogoniastych, zamieszkującym lasy, pola, łąki, ogrody i parki. Obok ropuchy zie­lonej jest ona najliczniejszym gatunkiem w parkach śródmiejskich Poznania oraz w stawach przeciwpożarowych. Traszka zwyczajna jest mało wybredna w wyborze zbiornika rozrodczego. Składa jaja w stawach płytkich i głębszych, z ubogą lub bogatą roślinnością. Prawie dwukrotnie od niej większa (do 15 cm długości) traszka grzebieniasta ( Triturus cristatus Laurenti) jest rzadsza i kilkakrotnie mniej liczna. Gatunek ten prowadzi bardziej skryty tryb życia i rozmnaża się w zbiornikach głębszych, z bujną roślinnością. U samców obu traszek w okresie godowym wykształcają się duże grzebienie skórne odgrywające ważną rolę w zalotach i w procesie oddychania.

Kumak nizinny ( Bombina bombina L.) jest, obok żab zielonych, płazem najbar­dziej związanym ze środowiskiem wodnym. Zamieszkuje zbiorniki mniejsze i płytkie, często występuje w karpnikach. Można go spotkać w różnych środowiskach, rów­nież w wioskach i na obrzeżach miast. Z reguły jest gatunkiem nielicznym, jednak lokalnie, w sprzyjających warunkach ekologicznych, może występować dość licz­nie (np. Dębina w Poznaniu, Oleśnica koło Chodzieży). Kumak nizinny na brzusz­nej stronie ciała ma czerwone plamy, które ukazuje w momencie zagrożenia odstra­szając drapieżnika.

Jednym z ciekawszych i rzadszych płazów Wielkopolski jest rzekotka drzewna ( Hyla arborea L.), żyjąca w niskich zaroślach i lasach liściastych. W społeczeństwie jest uznawana za najładniejszego i najsympatyczniejszego płaza. Wspinanie po drze­wach ułatwiają jej przylgi na końcach palców. Ze względu na zielone ubarwienie ochronne łatwiej można ją usłyszeć niż zobaczyć. Samce tego gatunku w okresie go­dowym wydają bardzo donośny, terkoczący głos (najgłośniejszy płaz krajowy).

Ponieważ nasza wiedza na temat płazów żyjących w Wielkopolsce jest bardzo fragmentaryczna, można oczekiwać, że w wyniku dalszych badań przedstawiona lista (Tab. 1) zostanie poszerzona o gatunki, których wystę­powanie w tym regionie jest możliwe. Pierwszym z nich jest traszka górska ( Triturus alpestris Laurenti), której występowanie w południowej Wielkopolsce jest bardzo prawdopodobne. Zwarty zasięg tego gatunku w Polsce obejmuje wprawdzie Karpaty i Sudety, jednak izolowane obszary jego występowania znane są z Ziemi Lubuskiej, Dolnego Śląska i Gór Świętokrzyskich. W latach 50. XX wieku jeden okaz tego gatunku został znaleziono w okolicach Twardogóry (obecnie powiat oleśnicki w wojewódz­twie dolnośląskim). Według nie potwierdzonych danych traszkę górską obserwowano również w okolicach Jarocina. Gatunek ten, w przeciwieństwie do traszki zwyczajnej i grzebieniastej, ma brzuch bez plam, a w okresie godowym u samców wykształca się jedynie niski fałd grzbietowy oraz nie­bieskie ubarwienie boków ciała.

Kolejnym gatunkiem, który może występować w Wielkopolsce jest żaba zwinka ( Rana dalmatina Bonaparte), która jest przedstawicielem żab brunatnych. Swoją nazwę zwinka zawdzięcza rekordowo długim skokom, które mogą osiągać długość 2 m. Obecnie jest to nasz najrzadszy płaz krajowy, znany tylko z kilku stanowisk z południowo-wschodniej Polski (rejon Tarnowa i Przemyśla). Rzadkość zwinki w Polsce wynika raczej z braku wiedzy o jego występowaniu (łatwo go można pomylić z innymi żabami brunatnymi, szczególnie z żabą trawną), a nie ze stanu faktycznego.

Płazy należą do zwierząt bardzo ciekawych i pożytecznych, które jednak - ze względu na amfibiotyczny tryb życia - są bardziej niż inne kręgowce narażone na działanie negatywnych czynników będących następstwem gospodarczej działalności człowieka (skażenie środowiska, dewastowanie małych zbiorników wodnych). Często jednak nie możemy określić stopnia ich zagrożenia, ponieważ nadal zbyt mało wiemy o ich występowaniu w Wielkopolsce. Dlatego tak ważne jest gromadzenie wszelkich informacji na temat obserwacji wszystkich gatunków oraz ich szacunkowej liczebności (kilka, kilkadziesiąt, kilkaset). Informacje można przekazywać na adres Polskiego Klubu Ekologicznego w Poznaniu.

 

Tabela 1. Płazy Wielkopolski. Objaśnienia: +++ - pospolity, ++ - średnio pospolity, + - rzadki

 

Gatunek

Status gatunku

Traszka grzebieniasta

Traszka zwyczajna

Kumak nizinny

Grzebiuszka ziemna

Ropucha szara

Ropucha zielona

Ropucha paskówka

Rzekotka drzewna

Żaba jeziorkowa

Żaba wodna

Żaba śmieszka

Żaba trawna

Żaba moczarowa

+

+ +

+ +

+ +

+ + +

+ +

+

+

+ + +

+ + +

+ +

+ + +

+ + +

 

dr Mariusz Rybacki

Zakład Badań Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN, Poznań

Nowe prawo ochrony środowiska obowiązujące w Polsce od 1 października 2001 r. nakłada na zarząd województwa obowiązek opracowania programu ochrony środowiska województwa.

Poniższy tekst został zaczerpnięty z "Programu ochrony środowiska województwa wielkopolskiego" ,opracowanego na podstawie umowy pomiędzy Województwem Wielkopolskim a ARCADIS Ekokonrem Sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu. Serdecznie dziękujemy Wojewódzkiemu Inspektoratowi Ochrony Środowiska w Poznaniu za udostępnienie go.

Zasoby wodne Wielkopolski

Wprowadzenie

Województwo wielkopolskie w porównaniu z innymi obszarami Polski uchodzi za najbardziej deficytowe w wodę przede wszystkim ze względu na niskie sumy opadów atmosferycznych.

Wody podziemne ujmowane są z piaszczysto-żwirowych warstw wieku czwartorzędowego, trzeciorzędowego, kredowego i w mniejszym stopniu z utworów starszych. Wodonośne warstwy czwartorzędowe występują w formie charakterystycznych struktur dolinnych, pradolinnych, sandrowych i dolin kopalnych. Niektóre z nich zaliczone zostały do Głównych Zbiorników Wód Podziemnych. Wodonośne piaski trzeciorzędowe charakteryzują się rozprzestrzenieniem regionalnym i zalegają w obrębie geologicznej struktury zwanej Basenem Wielkopolskim.

Ponadto na terenie województwa wielkopolskiego występują wody geotermalne, generalnie w zachodniej części województwa. Wody te nie są wykorzystywane. Najbardziej zaawansowane prace przygotowawcze - o charakterze projektowym - zostały wykonane dla miasta Czarnkowa.

Nieregularne przepływy średniomiesięczne i roczne, niskie wartości średniego odpływu jednostkowego głównych rzek Wielkopolski świadczą także o najniższych w kraju zasobach wód płynących. Dlatego istotne wydaje się retencjonowanie tych wód. Województwo wielkopolskie w całości położone jest w dorzeczu Odry. Największą rzeką województwa jest Warta. Wielkopolska charakteryzuje się wysoką jeziornością, występuje tutaj 779 jezior pochodzenia polodowcowego.

Wody podziemne

Zasoby wód podziemnych

Podstawowym wymogiem pozwalającym na racjonalne gospodarowanie wodami podziemnymi jest bilans wodno-gospodarczy pozwalający na utrzymanie właściwych relacji między zasobami dyspozycyjnymi wód podziemnych i ich poborem. Niewłaściwe proporcje w tym względzie mogą doprowadzić do zczerpywania zasobów wód podziemnych i w konsekwencji do ich deficytu. Lokalnie obserwuje się to zjawisko w szczególności w odniesieniu do trzeciorzędowego poziomu wodonośnego w rejonie aglomeracji poznańskiej i wysoczyzny średzko-wrzesińskiej. Znaczne rezerwy zasobowe występują natomiast w zachodniej i północnej części województwa.

Zasoby wód podziemnych w woj. wielkopolskim, obliczone na podstawie zatwierdzonych dotychczas zasobów eksploatacyjnych, szacuje się na 174 345,05 m3/h (4,2 mln m3/d). Z utworów czwartorzędowych pochodzi ok. 61% zasobów, z utworów trzeciorzędowych ok. 24%, z kredowych ok. 14%, starszych ok. 1%. W tabeli 3.5 przedstawiono zasoby eksploatacyjne zwykłych wód podziemnych w Wielkopolscena podstawie danych z "Bilansu zasobów kopalin i wód podziemnych w Polsce", Państwowy Instytut Geologiczny w Warszawie, na zlecenie Ministra Środowiska (stanu na dzień 31.12.1999 roku.)

 

Tabela 3.5. Zasoby eksploatacyjne zwykłych wód podziemnych w Wielkopolsce (wg. danych PIG)

Ogółem w m 3 /h

Stan zasobów eksploatacyjnych w m 3 /h z utworów

Stan na 31.12.1999

Przyrost - ubytek w roku 1999

czwartorzędowych

Trzeciorzędowych

kredowych

Starszych

174 345,05

-2 306,85

106 568,58

42 026,97

23 866,50

1 883,00

Rozmieszczenie GZWP na terenie województwa wielkopolskiego wraz z podstawowymi danymi dotyczącymi wyników monitoringu krajowego i regionalnego wód podziemnych przedstawia mapa 3.8.

 

Na terenie województwa zlokalizowanych jest łącznie 21 GZWP (9 zbiorników w całości i 12 częściowo). Występują 2 główne typy zbiorników wód podziemnych: zbiorniki porowe w utworach piaszczysto-żwirowych oraz zbiorniki szczelinowo-porowe.

Użytkowe wody podziemne występują w utworach czwartorzędu, trzeciorzędu oraz kredy.

Jakość wód podziemnych

Monitoring w sieci krajowej

Na terenie Wielkopolski opomiarowano poziomy wodonośne w siedemnastu głównych zbiornikach wód podziemnych (GZWP). Dla powszechnie użytkowanego poziomu czwartorzędu określono jakość wód w 45 otworach. Poziom wodonośny trzeciorzędu badano w 8 otworach, poziom kredy w 5 otworach a jury w dwóch.

Procentowy udział poszczególnych klas jakości wody punktach sieci krajowej przedstawia się następująco:

Wody najwyższej jakości (klasa Ia) - ok. 8%

Wody wysokiej jakości (klasa Ib) - ok. 47%

Wody średniej jakości (klasa II) - ok. 15%

Wody niskiej jakości (klasa III) - ok. 30%

W 2000 roku dominowały wody najwyższej i wysokiej jakości (55% badanych prób). Wody niskiej jakości stwierdzono w 30% próbek. Wskaźnikami najczęściej klasyfikującymi wody do III klasy są wodorowęglany, wodorofosforany, azot azotynowy i azotanowy, potas, sód, stront, mangan, suma substancji rozpuszczonych. W otworach ujmujących wody niskiej jakości widoczny jest wpływ czynników antropogenicznych, szczególnie w zawartości substancji biogennych, co jest spowodowane brakiem uregulowanej gospodarki ściekowej i niekorzystnym oddziaływaniem rolnictwa na wody płytkiego krążenia.

Płytko zalegające wody gruntowe (0,8 do 42,0 m) w 47 % prób wykazywały wysoką jakość odpowiadającą klasie Ia i Ib, natomiast 53 % prób niską jakość (III klasa).

Wody wgłębne (11,2 do 247,5 m) odznaczały się znacznie wyższą jakością. W pięciu studniach (18,0 %) określono najwyższą jakość wód ( Ia ), w 14 studniach (52%) wysoką jakość wód Ib klasy czystości, w ośmiu otworach (30,0 %) średnią jakość, nie odnotowano wód o niskiej jakości.

Poziom czwartorzędu w 52% prób odpowiadał Ia i Ib klasie czystości, 40% prób to wody niskiej jakości. Wody trzeciorzędu odznaczały się wysoką i średnią jakością.

Zbadane wody poziomu kredy charakteryzowała najwyższa jakość Ia na jednym stanowisku, wysoką jakość (Ib) w 3 otworach i średnią w jednym. Wody poziomu jury badane w pobliżu Kalisza na głębokości 49 m wykazywały wysoką jakość wód (Ib klasa), natomiast zlokalizowane w Pradolinie Warszawa-Berlin w gminie Kamieniec ( Sepno - 247,5 m) średnią jakość wód - II klasa.

Monitoring regionalny

Monitoring w sieci regionalnej ma za zadanie badanie jakości wód na obszarach i na poziomach wodonośnych, które mają znaczne ilości zasobów istotnych dla gospodarki województwa, są przeeksploatowane, podlegają lub będą podlegać intensywnej antropopresji - co może spowodować zmianę jakości tych wód. Do roku 2000 monitoringiem regionalnym objęty był obszar jedynie byłego województwa poznańskiego. Jakość wód podziemnych w sieci regionalnej została zbadana w roku 2000 w 13 punktach. Procentowy udział poszczególnych klas jakości wody w punktach sieci regionalnej w 2000 roku przedstawia się następująco:

Wody najwyższej jakości (klasa Ia) - brak

Wody wysokiej jakości (klasa Ib) - ok.38%

Wody średniej jakości (klasa II) - ok. 54%

Wody niskiej jakości (klasa III) - ok. 8%

W 2000 roku, podobnie jak w latach poprzednich, dominowały wody średniej jakości (54% badanych prób). Wody niskiej jakości stwierdzono tylko w jednej studni wodociągowej we Wrześni, pobierającej wody z trzeciorzędowego Subzbiornika Inowrocław-Gniezno. W wodzie stwierdzono wysokie stężenie żelaza, azotu organicznego i amonowego, które charakteryzują wody niskiej jakości.

Prowadząc badania wód podziemnych na przestrzeni kilku lat stwierdzić należy, że ich jakość jest w większości studni ustabilizowana lub wykazuje tendencje poprawy. Wody podziemne na terenie byłego województwa poznańskiego zawierają głównie ponadnormatywne ilości żelaza, manganu i azotu organicznego oraz wysoką przewodność elektrolityczną właściwą.

Dla województwa wielkopolskiego opracowano "Projekt monitoringu regionalnego", który został zatwierdzony przez Komisję Dokumentacji Hydrogeologicznych, Ministerstwa Środowiska w styczniu 2001r. Związku z powyższym badania jakości wód podziemnych będzie prowadzone w 129 otworach oraz obserwacje wahań stanu wód na 12 stanowiskach.

Monitoring lokalny

Zadaniem monitoringu lokalnego jest badanie wpływu potencjalnych ognisk zanieczyszczeń na jakość wód podziemnych. Monitoring lokalny tworzony jest wokół największych ognisk zanieczyszczeń takich jak: składowiska odpadów, duże zakłady przemysłowe, stacje paliw oraz wokół dużych ujęć wody w formie sieci osłonowej. Sieć monitoringu lokalnego jest finansowana przez właścicieli obiektów stanowiących zagrożenie dla wód podziemnych lub przez użytkowników wód.

Monitoring wód podziemnych wokół składowisk i mogilników

Badania jakości zwykłych wód podziemnych prowadzone są wokół następujących składowisk:

•  mogilnik zlokalizowany w miejscowości Prochy, gmina Wielichowo - wodę do badań pobrano z 2 piezometrów. W porównaniu do poprzednich badań nie stwierdzono pogorszenia jakości wód (stabilizacja chemizmu wód w rejonie mogilnika),

•  składowisko odpadów komunalnych w miejscowości Mateuszewo, gmina Śrem - 7 otworów obok wysypiska oraz jeden piezometr w rejonie mogilnika pestycydów. Woda podziemna odpowiada II lub III klasie jakości wód, nieco bardziej zanieczyszczony jest poziom gruntowy,

•  składowisko odpadów komunalnych w miejscowości Borówko, gmina Pobiedziska - 5 otworów, jakość wody pod względem wskaźników fizyko-chemicznych odpowiada III klasie. Obserwowane zanieczyszczenia wód gruntowych spowodowane są nieistniejącym już wylewiskiem,

•  -składowisko odpadów komunalnych w miejscowości Lulkowo, gmina Gniezno - 4 otwory. Wody odpowiadają III klasie jakości wód podziemnych. Wpływ wysypiska poprzez migrujące ścieki opadowe i odcieki do wód gruntowych powoduje ich zanieczyszczenie (wyrażone w ChZT-Cr, NH 4 , K, Fe, barwie, mętności i zapachu),

•  składowisko odpadów komunalnych w miejscowości Czmoń, gmina Kórnik - 5 otworów, stwierdzono, że wody podziemne odpowiadają jakościowo III klasie. W wodzie nie wykryto toksycznych związków, natomiast zanotowano zanieczyszczenia związkami azotu,

•  składowisko odpadów komunalnych w miejscowości Swarzędz, gmina Swarzędz - 5 piezometrów, które ujęły dwa poziomy wodonośne: wody gruntowe doliny Cybiny i wody wgłębne, w których nie stwierdzono zanieczyszczeń spowodowanych odciekami z wysypiska. Natomiast wody doliny Cybiny są silnie zanieczyszczone na głębokości 7 - 8 m w podłożu wysypiska, gdzie powstaje odciek gruntowy,

•  składowisko odpadów komunalnych w miejscowości Suchy Las, gmina Poznań - wody gruntowe badane są w 8 piezometrach. Najczęściej jakość wód zaliczana jest do III klasy,

•  składowisko odpadów komunalnych w miejscowości Wysoczka, gmina Buk - 4 piezometry. Wody z poziomu wgłębnego zaliczono do II klasy. Wody poziomu gruntowego odpowiadają III klasie. W porównaniu do poprzednich lat wzrosło stężenie azotanów i innych jonów decydujących o ogólnej mineralizacji wody,

•  składowisko odpadów komunalnych w Ostrowie Wlkp. W trakcie badań monitoringowych przeprowadzonych w roku 2000 stwierdzono uszkodzenie 3 piezometrów, nie stwierdzono przekroczeń stężeń żadnego z 39 analizowanych wskaźników. W porównaniu z rokiem 1999 zaobserwowano tylko wzrost stężeń w jednym piezometrze. Stężenia związków zawartych w odciekach przekraczały wartości dopuszczalne dla ścieków wprowadzanych do wód i do ziemi,

•  składowisko odpadów komunalnych w Goraninie gmina Ślesin. Badania wykonywane były dla 4 piezometrów w pełnym zakresie wskaźników zanieczyszczeń obejmującym wskaźniki podstawowe oraz zawartość metali ciężkich, węglowodorów aromatycznych i alifatycznych. Wyniki przeprowadzonych analiz wskazują, że wody z wszystkich badanych piezometrów przekraczają w niektórych wskaźnikach zanieczyszczeń normy dopuszczalne nawet dla wód podziemnych niskiej jakości - klasa III,

•  składowisko odpadów komunalnych w Niemczynie gmina Damasławek. Wody pobrane z dwóch piezometrów w roku 2000 zostały sklasyfikowane w klasie III tzn. niskiej jakości.

 

Ponadto monitoring lokalny wód podziemnych realizowany jest wokół składowisk odpadów komunalnych w miejscowościach: Orla gmina Koźmin Wlkp., Chwałki gmina Rozdrażew, Kamień gmina Ceków Kolonia, Pieruchy gmina Czermin, Dobra Nadzieja gmina Pleszew (badania cykliczne), wylewiska w Kościelnej Wsi na terenie gminy Gołuchów (cykl badań od 1999 roku), w Daniszynie gmina Ostrów Wielkopolski, oraz dla składowiska odpadów przemysłowych w Sobótce gmina Ostrów Wielkopolski.

Instytut Ochrony Roślin, Oddział Sośnicowice, prowadzi na bieżąco badania wpływu na jakość wód podziemnych mogilnika w Niedźwiadach gmina Jaraczewo.

Monitoring wód podziemnych na terenie większych zakładów

Monitoring wód podziemnych prowadzony jest na terenie większych zakładów, wokół obiektów mogących stanowić ognisko zanieczyszczeń, między innymi:

•  Fabryka Autobusów Neoplan-Polska Sp. z o.o. w Bolechowie, gmina Czerwonak - nie stwierdzono pogorszenia jakości wód podziemnych,

•  Zakład Lisner Sp. z o.o. w Poznaniu,

•  Philips Matsushita Battery Poland SA w Gnieźnie,

•  Centra SA w Poznaniu - odnotowano poprawę jakości wód, nadal w dwóch studniach wody mają charakter pozaklasowy ( III klasa)

•  Huta aluminium "Konin" - w 18 otworach wody podziemne pod względem zawartości Zn,, Pb, CN odpowiadały III klasie jakości..

•  Kopalnie Węgla Brunatnego "Konin" i "Adamów"- odkrywki: Pątnów, Adamów, Lubstów, Drzewce, Jóźwin - prowadzony system otworów śledzących zachowanie zwierciadła wody w horyzoncie powierzchniowym,

•  Zespół Elektrowni PAK - wody głębinowe w studniach wiejskich wykazują dobrą jakość, natomiast zlokalizowane na terenie elektrowni nie odpowiadają jakościowo wodzie pitnej.

Do monitorowania wpływu na środowisko wodno-glebowe zobowiązane są także stacje paliw. Większość nowych i modernizowanych stacji posiada otwory piezometryczne. Badania wód realizowane są na stacjach:

•  Aral Polska Sp. z o.o.: w Jakubowie, Swarzędzu, Śremie, Koninie, Kaliszu, Rawiczu i Poznaniu - nie stwierdzono zmian jakości wód podziemnych w stosunku do stanu przed rozpoczęciem budowy stacji;

•  Shell: w miejscowościach Brzeźno, Kalisz, Ostrów Wlkp. - nie stwierdzono podwyższonych zawartości substancji ropopochodnych; w Lesznie - wypadkowa jakość wody gruntowej wg klasyfikacji PIOŚ mieści się w klasie niskiej jakości, w Turku - wody badane w dwóch piezometrach są niskiej klasy, a w jednym pozaklasowe wg klasyfikacji PIOŚ; w Poznaniu - pomimo niskiej klasy jakości wód nie stwierdza się negatywnego wpływu stacji na środowisko wód gruntowych.

•  Preem Polska Sp. z o.o.: w Wojnowicach powiat Opalenica - w jednym z pięciu piezometrów zaobserwowano zwiększoną ogólną obecność związków ropopochodnych na poziomie niższym od dopuszczalnej, w pozostałych nie stwierdzono obecności związków ropopochodnych; w Poznaniu - w jednym piezometrze stwierdzono przekroczenia substancji ropopochodnych, w pozostałych dwóch piezometrach substancji ropopochodnych nie stwierdzono.

•  Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Poznaniu, stacja paliw przy zajezdni autobusowej - z badań wynika, że po modernizacji stacji nastąpiła poprawa jakości wód podziemnych w stosunku do stanu wcześniejszego.

Wody powierzchniowe

Charakterystyka hydrograficzna

Województwo wielkopolskie w całości pokrywa się z obszarem dorzecza Odry. Największym ciekiem powierzchniowym jest Warta (powierzchnia dorzecza w granicach województwa wielkopolskiego 20 580 km 2 ), pozostałą część odwadniają: Barycz, Krzycki Rów i Obrzyca (razem powierzchnia ich dorzeczy wynosi 3 580 km 2 ). Na terenie województwa występuje także duża liczba jezior polodowcowych (779) zlokalizowanych na Pojezierzach Pomorskim i Wielkopolskim.

Zasoby wód powierzchniowych płynących

Nierównomierne rozmieszczenie zasobów wód powierzchniowych na obszarze województwa wielkopolskiego wynika z uwarunkowań fizyczno-geograficznych, hydrogeologicznych i klimatycznych. Najniższe sumy opadów notuje się w dorzeczu środkowej Warty i właśnie tam zasoby należą do niskich. W odniesieniu do obszaru całego województwa średnie odpływy powierzchniowe wynoszą 3,74 l/s/km 2 (w dorzeczu Warty) a dla kraju kształtują się na poziomie 5,2-5,4 l/s/km 2 (w Europie 9,6 l/s/km 2 ). Najniższymi zasobami wodnymi charakteryzują się obszary środkowej Wielkopolski (zlewnie Wełny, środkowej Prosny, górnej zlewni Noteci). Natomiast największe zasoby występują w północnej części Wielkopolski (zlewnie Gwdy i Drawy).

Jakość wód powierzchniowych płynących

W województwie prowadzone są przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska badania czystości rzek zgodnie z programem Państwowego Monitoringu Środowiska, gdzie określono m.in. sposób i zakres prowadzenia badań rzek objętych monitoringiem krajowym (podstawowym). Na pozostałych rzekach województwa prowadzone są badania w systemie pięcioletnim, w ramach monitoringu regionalnego. Obok badań jakości wód, w niektórych punktach pomiarowo-kontrolnych, prowadzone są równolegle pomiary przepływu, dzięki czemu można określić również ilość (ładunek) zanieczyszczeń wnoszonych do głównych rzek Wielkopolski.

W roku 2000 systematycznymi badaniami kontrolnymi objęto:

•  w sieci monitoringu krajowego - rzekę Wartę (11 stanowisk obserwacyjnych) i odcinki ujściowe 5 jej dopływów, rzekę Noteć (7 stanowisk obserwacyjnych) i odcinki ujściowe 2 jej dopływów oraz rzekę Barycz (1 stanowisko);

•  w sieci monitoringu regionalnego - 133 przekroje pomiarowo-kontrolne zlokalizowane w odcinków ujściowych rzek i kanałów (46) oraz w zlewniach poszczególnych dopływów (87).

Ogółem badania przeprowadzono w 159 przekrojach pomiarowo-kontrolnych na łącznej długości rzek 1301,0 km.

Stan czystości rzek woj. wielkopolskiego (procentowy udział poszczególnych klas wg klasyfikacji ogólnej, zawartości substancji organicznych, substancji biogennych, zasolenia, zawiesin ogólnych, stanu sanitarnego i saprobowości) przedstawiono w tabeli 3.6 a na rys poniżej procentowy udział klas czystości rzek wg. oceny ogólnej. Stan czystości rzek w poszczególnych punktach pomiarowo-kontrolnych na podstawie stężeń charakterystycznych przedstawiono na mapie 3.9.

Tabela 3.6. Procentowy udział poszczególnych klas czystości wg klasyfikacji ogólnej oraz według charakterystycznych grup substancji dla rzek województwa wielkopolskiego w 2000 roku.

 

Klasa czystości

% udział w klasach czystości stężeń charakterystycznych wybranych grup wskaźników zanieczyszczenia

ocena ogólna

substancje biogenne

substancje organiczne

zasolenie

zawiesiny ogólne

stan sanitarny

saprobowość

I

0

0,6

5,0

41,5

52,8

0,6

0,7

II

5

18,3

44,0

50,3

26,4

12,6

41,7

III

14,5

17,6

22,7

6,9

17,0

21,4

38,9

Pozaklasowe

80,5

63,5

28,3

1,3

3,8

65,4

18,7

 

 

 

Głównym źródłem zanieczyszczenia rzek obok ścieków komunalnych i przemysłowych są spływy obszarowe, zwłaszcza ze zlewni rolniczych.

Jeziora

Województwo wielkopolskie charakteryzuje się wysoką jeziornością. Do gmin o najwyższym wskaźniku jeziorności należą: Chrzypsko Wielkie, Powidz, Ostrowite, Skulsk, Sieraków, Trzemeszno. Na obszarze województwa występuje 779 jezior. Podział jezior w województwie wielkopolskim wg wielkości powierzchni przedstawiono w tabeli 3.7.

Tabela 3.7. Podział jezior w województwie wielkopolskim wg wielkości powierzchni

Powierzchnia w ha

1-10

11-50

51-100

101-500

>500

Razem

Liczba jezior

449

230

58

50

3

779

% ogólnej liczby jezior

56,2

28,8

7,2

7,4

0,4

100

 

Do największych jezior należą: Powidzkie, Zbąszyńskie, Niedzięgiel, Gosławskie, Dominickie, Lednica, Berzyńskie, Bytyńskie, Strykowskie, Chrzypskie.

Monitoring jezior

W latach 1999 - 2000 na terenie województwa wielkopolskiego przebadano ogółem 41 jezior: dwa jeziora w sieci reperowej (badania coroczne) oraz 39 w sieci monitoringu regionalnego (badania średnio co pięć lat).

Jeziora usystematyzowano zgodnie z rzeczywistą klasą czystości:

klasa I - wody czyste, oligotroficzne;
klasa II - wody o obniżonej jakości, umiarkowanie troficzne;
klasa III - wody niskiej jakości, silnie zeutrofizowane;
poza klasą - silnie zanieczyszczone, hipertroficzne.

W tabeli podano również ocenę naturalnej podatności jezior na degradację na podstawie ich cech morfometrycznych, hydrograficznych i zlewniowych:

kategoria I - o dobrych warunkach naturalnych, odporne na degradację;
kategoria II - umiarkowanie podatne na degradację;
kategoria III - o niekorzystnych warunkach naturalnych, bardzo podatne na degradację;
poza kategorią - wyjątkowo podatne na degradację.

W sieci krajowej prowadzone są badania Jeziora Śremskiego położonego na terenach rolniczych, w makroregionie Pojezierze Wielkopolskie i jeziora Krępsko Długie położonego w zlewni leśnej, na Pojezierzu Południowopomorskim. Jeziora te nie są odbiornikami ścieków z punktowych źródeł zanieczyszczeń. Największym zagrożeniem jakości wód mogą stać się zmiany w zagospodarowaniu zlewni bezpośredniej - ekspansja terenów rekreacyjnych. Kategorie podatności na degradację i klasy czystości dla jezior reperowych podano w tabeli 3.8.

 

Tabela 3.8. Kategorie podatności na degradację i klasy czystości dla jezior reperowych

Lp.

Nazwa jeziora

Kategoria podatności na degradację

Klasa czystości ze względu na wskaźniki

Fizyczno-chemiczne

bakteriologiczne

1.

Jezioro Śremskie

I

II

I

2.

Jezioro Krępsko Długie

II

II

I

 

System monitoringu regionalnego obejmuje jeziora o powierzchni powyżej 100 ha, które odgrywają istotną rolę w zasobach wodnych kraju, a także mniejsze zbiorniki o dużym znaczeniu przyrodniczym, rekreacyjnym czy gospodarczym.

Stan czystości jezior objętych monitoringiem regionalnym (wg Raportu o stanie środowiska w Wielkopolsce w 1999 roku, WIOŚ Poznań 2000 oraz Raportu o stanie środowiska w Wielkopolsce w roku 2000, WIOŚ Poznań 2001 /w przygotowaniu/) przedstawiono na mapie 3.10.

 

Żadne z badanych jezior nie zostało zaliczonych do I klasy czystości. Wody klasy II posiada jedynie sześć jezior, 18 jezior ma wody klasy III, a 15 jezior wody nie odpowiadające normom.

Akweny o najniższej klasie i pozaklasowe zajmują ponad 90 % ogólnej powierzchni badanych jezior i prawie 87 % ich całkowitej pojemności. Spośród badanych jezior największy udział ilościowy (26,8 %) i powierzchniowy (21 %) miały jeziora wyjątkowo podatne na degradację; stanowią one jednak jedynie około 6,9 % całkowitej pojemności badanych jezior, natomiast trzy jeziora zaliczone do I kategorii - odpornych na degradację - zajmują 4,2 % ogólnej powierzchni, ale prawie 10,6 % całkowitej objętości badanych jezior. Dobre warunki naturalne mają jeziora o mniejszej powierzchni i głębokie: Płotki (31,2 ha i 23,9 m), Jaroszewskie (92,2 ha i 35,7 m) oraz Śremskie (117,6 ha i 45 m); dwa z nich mają obecnie wody II klasy (Płotki i Śremskie), jedno - wody klasy III. Jeziora wyjątkowo podatne na degradację (11 jezior) mają obecnie wody klasy III (6 jezior) i wody nie odpowiadające normom (5 jezior).

Powodem zanieczyszczenia wód jezior jest przede wszystkim powierzchniowy spływ zanieczyszczeń z otaczających je gruntów (szczególnie w zlewniach rolniczych), dopływ zanieczyszczeń z wodami cieków do nich wpływających, zrzut ścieków do mis jeziornych, nieuporządkowana, niekontrolowana gospodarka ściekowa na terenach przeznaczonych pod rekreację i zagospodarowanych "na dziko", brak skanalizowania wsi i oczyszczalni przydomowych przy całkowitym zwodociągowaniu wsi.

Głównym czynnikiem mogącym zapobiegać degradacji jezior jest likwidacja źródeł zanieczyszczeń i zmiana sposobu zagospodarowania zlewni bezpośredniej, m.in. przez zagospodarowanie zboczy rynny jezior znacznie zwiększające udział zadrzewień i zalesień.

Zbiorniki wodne

W Wielkopolsce zlokalizowanych jest około 2000 obiektów hydrotechnicznych, w tym 27 zbiorników retencjonujących około 45,5 mln m 3 wody, większość z nich ma niewielką powierzchnię.

Duża ilość budowli wodnych w Wielkopolsce, świadczy o poziomie gospodarczym tego regionu, a wielorakość funkcji technicznych tych budowli potwierdza ich rolę w gospodarce. Największym obiektem hydrotechnicznym położonym na granicy Wielkopolski jest zbiornik Jeziorsko na rzece Warcie:

•  maksymalne piętrzenie 11,5 m,

•  maksymalna pojemność czaszy zbiornika 203 mln m 3 .

Zbiornik pomimo, iż w większości zlokalizowany w województwie łódzkim, największe korzyści przynosi w województwie wielkopolskim. Zasięg oddziaływania zbiornika Jeziorsko na zasoby rzeki Warty sięga miasta Poznania, chroniąc po drodze obszary pradoliny Warty przed powodzią.

Środkowy obszar Wielkopolski o historycznie dobrze rozwiniętym rolnictwie to budowle wodne, które w większości związane są z zapewnieniem wody dla jego potrzeb. Liczne budowle jazów i przepompowni powiązane z siecią melioracji szczegółowych kompleksowo regulują stosunki wodne. W zlewni Kanału Wonieść na ziemi leszczyńskiej zlokalizowany jest największy zbiornik w Wielkopolsce - "Wonieść" o pojemności całkowitej - 11.832 tys.m 3 wody.

Obiekty hydrotechniczne na ziemi kaliskiej to budowle tylko w części związane z rolnictwem, natomiast podstawową ich funkcją jest zwiększenie retencji wody. Wyraźny deficyt wody na tym obszarze stwarza niekorzystne zmiany w środowisku naturalnym. W rejonie tym budowlami o szczególnym znaczeniu są przede wszystkim zbiorniki retencyjne:

•  Zbiornik Gołuchów na rzece Ciemna,

•  Zbiornik Szałe na rzece Pokrzywnicy,

•  Zbiornik Roszków na rzece Lubieszka,

•  Zbiornik Kobyla Góra.

Budowle wodne usytuowane we wschodniej części Wielkopolski (dawne województwo konińskie) to obiekty technicznie najbardziej skomplikowane, których funkcje związane są z potrzebami rolnictwa, ochroną powodziową, zapewnieniem wody dla przemysłu oraz komunikacją wodną.

Szeroko przestrzenne doliny cieków stanowiących dopływy Warty odcięte są od niej wałami powodziowymi. Odpływ i odwodnienie zapewniają budowle - przepompowni m.in. przepompownia Warcica, Wola Podłężna, Nizina Konińska. Powyższe rozwiązania hydrotechniczne dotyczą rejonu środkowej Warty, a konkretnie uregulowanych stosunków wodnych w Dolinie Kanału Grójeckiego i tzw. Niziny Konińskiej.

Budowlami hydrotechnicznymi w rejonie Konina związanymi z zaopatrzeniem w wodę przemysłu energetycznego i włączonymi w system chłodzenia Elektrowni Konin i elektrowni Pątnów jest zespół budowli wodnych zlokalizowanych na szczytowym stanowisku Kanału Warta-Gopło. Rozległe oddziaływanie tych budowli na środowisko naturalne wynika z systemu chłodzenia kondensatorów elektrowni (2000 MW) opartego na włączeniu do obiegu naturalnych zasobów wodnych ciągu jezior Ślesińskich (powierzchnia 13,03 km2, pojemność retencyjna 3,65mln m 3 ).

Budowlami hydrotechnicznymi o podobnie wysokiej klasie ważności technicznej są znajdujące się w tej samej zlewni obiekty śluz i pompowni na Kanale Ślesińskim. Obiekty te spełniają dwie funkcje: zapewniają poziom wody dla szlaku żeglownego Kanału Warta-Gopło oraz zabezpieczają zasoby wodne tzw. stanowiska szczytowego Kanału Warta-Gopło dla potrzeb systemu chłodzenia elektrowni ,,Konin" i,, Pątnów ". Budowlami pełniącymi powyższe funkcje są: śluzy ,,Morzysław", ,,Pątnów", i ,,Gawrony" oraz pompownie ,,Morzysław" i ,,Pątnów".

Jakość wód w zbiornikach

W ostatnich latach 1999-2000 wykonano badania 4 zbiorników: Jeziora Słupeckiego, zbiornika Szałe, Gołuchów i Roszków. Klasy czystości zbiorników wodnych w województwie wielkopolskim przedstawiono w tabeli 3.9.

 

Tabela 3.9. Klasy czystości zbiorników wodnych w województwie wielkopolskim.

Lp.

Nazwa zbiornika

Klasa czystości ze względu na wskaźniki

Fizyczno-chemiczne

Bakteriologiczne

1.

Słupeckie

poza klasą

II

2.

Gołuchów

poza klasą

III

3.

Szałe

poza klasą

III

4.

Raszków

poza klasą

poza klasą

Wody jeziora Słupeckiego , zbiornika retencyjnego o pojemności 6.419,0 tys. m 3 , zlokalizowanego w zlewni rzeki Meszny zakwalifikowano do pozaklasowych ze względu na wskaźniki fizyczno-chemiczne (ponadnormatywne stężenia substancji organicznej ChZT-Cr, BZT5 oraz fosforu ogólnego) i hydrobiologiczne. Stan sanitarny nie budził zastrzeżeń odpowiadał II klasie.

Zbiornik Gołuchów wybudowany na ciągu rzeki Ciemnej, lewym dopływie Prosny charakteryzowały wody nie odpowiadające normom ze względu na przekroczenia stężeń substancji biogennych oraz deficyt tlenowych. Bakteriologicznie wody zbiornika odpowiadały III klasie.

Zbiornik Szałe to największy w zlewni rzeki Prosny obiekt retencjonujący wodę. Jakość wody dyskwalifikował deficyt tlenu w warstwach przydennych zbiornika oraz ponadnormatywne stężenia azotu azotynowego. Stan sanitarny odpowiadał III klasie.

Wody zbiornika Roszków usytuowanego na rzece Lubieszcze najdłuższym dopływie Lutyni, nie odpowiadały żadnej z klas czystości tak ze względu na stan sanitarny wód jak i wskaźniki fizyko-chemiczne ( niedotlenienie wód nad dnem, zawartość azotu azotynowego) i hydrobiologiczne.

Zbiorniki wodne zlokalizowane są przeważnie w zlewniach dużych rzek, które wnoszą wraz z wodami zanieczyszczenia charakterystyczne dla wód powierzchniowych Wielkopolski a mianowicie duże ilości fosforu, który stymuluje procesy eutrofizacji, silne zakwity fitoplanktonu, a w konsekwencji niedotenienie wód.

Gospodarka wodno-ściekowa

Zużycie wody

Na obszarze województwa wielkopolskiego, zarówno do celów komunalnych jak i przemysłowych, wodę ujmuje się z ujęć powierzchniowych i podziemnych. Pobór wody przez gospodarkę komunalną i przemysł w latach 1999 i 2000 przedstawia tabeli 3.10.

 

Tabela 3.10. Struktura zużycia wody w woj. wielkopolskim w 1999 i 2000 roku (wg WUS Poznań, 2001).

Wyszczególnienie

Woda powierzchniowa

Woda podziemna

Pobór ogółem w hm 3 /r

hm 3 /r

%

hm 3 /r

%

1999

2000

1999

2000

1999

2000

1999

2000

1999

2000

Gospodarka komunalna

1,6

1,4

172,4

176,7

8,4

9,3

204,6

203,5

Cele produkcyjne (z ujęć własnych)

1718,8

1565,0

83,9

82,6

24,6

22,6

1,2

1,2

1743,9

1587,7

Rolnictwa i leśnictwa

100,3

104,9

4,9

5,5

-

-

-

-

100,3

104,9

RAZEM

1851,3

1696,8

90,4

89, 5

197

199,3

9,6

10,5

2048,9

1896,1

 

Największym użytkownikiem wody jest przemysł (83,7 %), następnie gospodarka komunalna (10,7 %) oraz rolnictwo i leśnictwo (5,6 %). W 2000 roku na potrzeby gospodarki komunalnej (zaopatrzenie wodociągów sieciowych) pobrano 203527,0 dam3 (tj. 203,53 hm3) wody, natomiast na potrzeby przemysłu ogółem pobrano w Wielkopolsce 1587736,0 dam3 (tj. 1587,74 hektometrów sześciennych) wody. Największy procent z tej wielkości (96,8 %) pobierany jest w mieście Konin przez specyficzny system chłodzenia Jezior Konińskich Elektrowni Pątnów i Konin.

Podstawowe znaczenie w zaopatrzeniu gospodarki narodowej w wodę mają zasoby wód powierzchniowych. Zasoby wód podziemnych przeznaczone są przede wszystkim na zaopatrzenie ludności w dobrej jakości wodę do picia (około 88,7 % poboru całej wody podziemnej w 2000 roku stanowiły wody pitne).

Gospodarka ściekowa

W roku 2000 z terenu województwa wielkopolskiego odprowadzono do wód powierzchniowych lub do ziemi 1769,3 hm 3 ścieków (1650,6 hm 3 przemysłowych - razem z wodami chłodniczymi i 118,6 hm 3 komunalnych). Ścieki wymagające oczyszczenia, za które uważa się ścieki odprowadzane ze źródeł przemysłowych oraz ścieki z gospodarki komunalnej, stanowiły ogółem 221,9 hm 3 (oczyszczono 96,1 % odprowadzanych ścieków wymagających oczyszczenia).

Ścieki przemysłowe

W ściekach przemysłowych znaczący udział mają umownie tzw. czyste wody chłodnicze (około 87,5 %). Znaczna ich część nie musi być oczyszczana metodami biologicznymi, mimo że mogą zawierać pewne ilości zawiesin i olejów mineralnych.

W roku 2000 w Wielkopolsce, ze 103,2 hm 3 ścieków przemysłowych wymagających oczyszczenia oczyszczono 101,6 hm 3 , 1,6 hm 3 ścieków pozostaje nie oczyszczonych.

W 2000 roku ścieki przemysłowe oczyszczono następująco:

Ścieki oczyszczone ogółem - 98,4 %

w tym: mechanicznie - 96,7 %

biologicznie - 2,5 %

chemicznie - 0,2 %

z podwyższonym usuwaniem biogenów 0,6 %

Ścieki nieoczyszczone - 1,6 %

 

Ścieki komunalne

Największym źródłem zanieczyszczenia wód powierzchniowych w województwie wielkopolskim jest gospodarka komunalna, z uwagi na olbrzymi ładunek zanieczyszczeń, jaki odprowadza do odbiorników. Ścieki komunalne obejmują ścieki odprowadzane siecią kanalizacyjną przez jednostki będące w gestii przedsiębiorstw i zakładów wodno-kanalizacyjnych. Ścieki te nie obejmują wód opadowych i infiltracyjnych odprowadzanych siecią komunalną. W roku 2000 w Wielkopolsce ze 118,6 hm 3 ścieków komunalnych oczyszczono 111,7 hm 3 ; 6,9 hm 3 ścieków pozostaje nie oczyszczonych.

Struktura oczyszczenia ścieków komunalnych w województwie w 2000 roku przedstawia się następująco:

Ścieki oczyszczone ogółem: - 94,2 %

w tym: mechanicznie - 14,0 %

biologicznie - 55,3 %

z podwyższonym usuwaniem biogenów 30,7 %

Ścieki nieoczyszczone: - 5,8 %

 

W Wielkopolsce w 2000 roku według danych WUS w Poznaniu, na potrzeby 108 miast pracowały ogółem 323 oczyszczalnie (132 przemysłowych i 191 komunalnych). Do miast obsługiwanych przez oczyszczalnie ścieków zaliczono te, z których ścieki komunalne przed odprowadzaniem do odbiornika były poddawane procesom oczyszczania mechanicznego, chemicznego, biologicznego lub z podwyższonym usuwaniem biogenów. Przeważały oczyszczalnie typu biologicznego w przypadku oczyszczalni komunalnych, natomiast w przypadku oczyszczalni przemysłowych przeważały oczyszczalnie mechaniczne i biologiczne w porównywalnej ilości.

Podsumowanie

•  Wody podziemne w wielu rejonach Wielkopolski są zagrożone deficytem spowodowanym zbyt dużym poborem wód w stosunku do zasobów odnawialnych. Z danych hydrogeologicznych wynika, że w latach 1999 - 2000; udokumentowanych zostało ogółem 2.386,8 m 3 /h zasobów eksploatacyjnych. Z utworów czwartorzędowych - 710,7 m 3 /h, z trzeciorzędowych - 918,6 m 3 /h, a kredowych - 757,5 m 3 /h. W dokumentacjach hydrogeologicznych określono ogółem 283 stref ochronnych ujęć wód podziemnych (bezpośrednich - 105, pośrednich - 178).

•  Jakość wód powierzchniowych województwa wielkopolskiego jest niska, jednak analiza wyników badań głównych rzek wykazała utrzymującą się stałą tendencję poprawy czystości wód. Obowiązującym normom nie odpowiadały najczęściej stężenia: fosforu ogólnego, fosforanów i azotu azotynowego oraz koncentracja chlorofilu "a". O pozaklasowym charakterze wód decydował również wskaźnik bakteriologiczny wyrażony mianem Coli typu kałowego. Pozytywne trendy nie znajdują ciągle jednak odzwierciedlenia w generalnej klasyfikacji rzek, która stawia bardzo ostre wymagania kryterialne. Ocena ogólna badanych rzek dokonywana metodą stężeń charakterystycznych wypada w większości niekorzystnie. Mimo widocznej poprawy stan jakościowy zasobów wodnych nie jest jeszcze zadowalający

•  Ścieki z terenów wiejskich, niedostatecznie oczyszczone ścieki miejskie oraz spływy obszarowe wymywające z gleby część nawozów mineralnych i organicznych mają istotny wpływ na wzrost koncentracji biogenów, zwłaszcza związków fosforu, które stymulują procesy eutrofizacji wód.

•  Zwiększyła się w ostatnich latach presja źródeł zlokalizowanych na terenach wiejskich. Wzrostowi konsumpcji wody z wodociągów grupowych nie towarzyszy budowa systemów kanalizacyjnych i oczyszczalni ścieków. Ścieki wiejskie odprowadzane nielegalnie do cieków lub gruntu zanieczyszczają wody powierzchniowe jak i płytsze warstwy wód podziemnych, aż 53% przebadanych wód gruntowych wykazuje niską jakość (III klasa).

•  Badane w 2000 roku jeziora w większości zakwalifikowano do III klasy czystości (7 jezior) oraz jako pozaklasowe (10 jezior). Niewielki procent jezior (4 zbiorniki) posiada wody II klasy czystości. Większość akwenów ze względu na warunki morfometryczne i zlewniowe charakteryzuje bardzo niska naturalna odporność na degradację. Spośród badanych w ostatnich latach jezior większość posiada wody należące do III klasy czystości oraz pozaklasowe. Niewielki procent jezior charakteryzują się dobrymi jakościowo wodami II klasy czystości.

0000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

Pole golfowe czy las?

W ostatnich latach w naszym kraju powstało kilka, a może kilkanaście pól golfowych. Ten nowy, nieznany dotychczas sport wymaga dużych obszarów - 60-100 ha.

Pole golfowe to po prostu bardzo duży trawnik z kępami drzew i krzewów oraz oczek wodnych. I jak każdy trawnik wymaga podlewania, nawożenia i bardzo częstego koszenia. Jako specyficzny rodzaj parku zapewne ucieszył by miłośników spacerów , gdyby nie to, że tak naprawdę teren taki jest zamknięty dla spacerujących a dostęp mają tylko gracze, grupa osób nieliczna, a w przeliczeniu ilości hektarów przypadających na jednego grającego to zapewne jest to wielkość dla odmiany bardzo duża.

W ubiegłym roku w Poznaniu i w Krakowie Nowej Hucie pojawiły się pomysły wykorzystania cennych przyrodniczo terenów i obszarów zadrzewionych dla zbudowania pól golfowych , oczywiście wraz z zapleczem , czyli różnego rodzaju budynkami.

W Nowej Hucie dopiero po opublikowaniu badań krakowskich botaników, badań dotyczących walorów przyrodniczych obszaru tak zwanych łąk leżących poniżej nowohuckiej skarpy (pradolina Wisły), inwestor zrezygnował a tej lokalizacji. Teren ten znany jest mi bardzo dobrze, mieszkałem bowiem wiele lat w Nowej Hucie a łąki nie użytkowane gospodarczo były ulubionym terenem wycieczek i zabaw .

W Poznaniu pomysłodawcy pola golfowego chcą go utworzyć na terenie szkółki leśnej , otoczonej lasami komunalnymi w Krzyżownikach, obok jeziora Kierskiego. W pierwotnych planach pole miało mieć 75 ha powierzchni, potem ograniczono go do 63 ha czyli obszaru szkółki leśnej. Tyle tylko że ten obszar jest w znacznym stopniu zadrzewiony, więc bez wycinki lasu się nie obejdzie.

Golfiści prowadzą silną kampanię w prasie poznańskiej a także w lokalnej gazetce osiedlowej podając miedzy innymi takie oto informacje:

Pola golfowe powstają w Parkach Narodowych, Rezerwatach Przyrodniczych, Parkach Krajobrazowych stając się następnie ich częścią

Tereny podlewane w parku golfowym będą znacznie mniejszej wielkości niż te dotychczasowe, natomiast nawozy sztuczne stosowane na polach golfowych spełniają wszystkie normy ekologiczne i są nieszkodliwe dla środowiska " Nasze Krzyżowniki" nr 54/2003)

Pozostawiam bez komentarza.

Polski Klub Ekologiczny w styczniu tego roku wystosował do radnych miasta list otwarty w którym zwracamy uwagę na walory przyrodnicze tego terenu, na olbrzymią wagę dla mieszkańców miasta "zielonego klina zachodniego" zapewniającego dopływ czystego powietrza .Przy przeważających zachodnich wiatrach właśnie ten teren ma decydujące znaczenie. Tylko las zapewnia odpowiednia czystość i wilgotność powietrza. Żaden trawnik nie jest wstanie go zastąpić.

Dlatego w tym liście, skierowanym do radnych prosimy ich wręcz, by nim podejmą decyzję o lokalizacji pola golfowego zwrócili się do poznańskich naukowców o ich opinię o konsekwencjach jakie mogą wyniknąć po zamianie lasu na pole golfowe. Sądzimy bowiem że bez rzetelnej oceny oddziaływania na środowisko nie powinno się podejmować decyzji w tego rodzaju sprawach.

W ostatnim czasie Komitet Ochrony Lasu (grupa mieszkańców osiedla Smochowice) zebrał kilka opinii naukowców z Instytutu Dendrologii PAN z Kórnika, Ogrodu botanicznego UAM, i Akademii Rolniczej które jednoznacznie wskazują na konieczność zachowania lasu a nawet dalszego powiększania jego obszaru !

Okazało się że inna grupa golfistów zamierza w gminie Rokietnica, niedaleko od Krzyżownik także wybudować pole golfowe. Jednak na terenach porolnych, bez wycinania lasu.

Jeśli jest zapotrzebowanie na tereny do gry w golfa to oczywiście takie obiekty powinny powstawać, tylko nie na terenach cennych przyrodniczo, ani nie kosztem lasu.

Mam nadzieję że tak będzie.

 

Jerzy Juszczyński

 

 

ŻYWNOŚĆ GENETYCZNIE ZMODYFIKOWANA - PRAWO WYBORU KONSUMENTA

 

Na temat żywności modyfikowanej genetycznie i obaw konsumentów z tym problemem związanych, wiemy bardzo mało. Jakie są możliwości wyboru produktu, w jaki sposób jesteśmy informowani o korzyściach i zagrożeniach? Czy nie powinniśmy w większym stopniu promować rolnictwa ekologicznego i produktów wyprodukowanych w sposób naturalny?

 

Genetycznie Zmodyfikowane Organizmy - GMO - są coraz częstszymi gośćmi w naszym pożywieniu. Produkty z dodatkiem soi, kukurydzy, lecytyna dodawana do czekolady a nawet drożdże do fermentacji piwa są często zmodyfikowane genetycznie. Próby laboratoryjne dodawania ludzkiego genu do łososia, karpia, genu myszy do tytoniu lub genu bakterii czy wirusa do ogórka i pomidora to częste informacje, które jednych cieszą, ponieważ są wyrazem postępu badań naukowych, u drugich zaś budzą obawy ze względu na brak informacji o ewentualnych zagrożeniach.

Jeszcze kilka lat temu 90 % Polaków twierdziło, że modyfikowanej genetycznie żywności nie spożywa, a aż 70 % że boi się tego typu produktów. Być może te obawy nie zawsze są uzasadnione, ale skąd zwykły obywatel ma o tym wiedzieć? Gdzie i kiedy odbyła się na ten temat publiczna debata? Kto informuje społeczeństwo o korzyściach lub zagrożeniach stosowania w naszej żywności dodatków zmienionych genetycznie? Niestety, rzadko temat ten pojawia się również w mediach.

Dochodzące informacje o ubocznych, negatywnych dla zwierząt i środowiska, skutkach stosowania składników zmodyfikowanych genetycznie, skłaniają nas do zachowania szczególnej ostrożność przy ich stosowaniu. Konsument ma prawo być świadomy tego co kupuje. Nie może spożywać produktów niewiadomego pochodzenia. Ludzi nie można traktować jak króliki doświadczalne do testowania nowych produktów. Zgodnie z ustawą o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia z dn. 29.03.2001, wprowadzono zasady znakowania

składnik "GMO". Tego rodzaju żywność powinna być opatrzona napisem: "produkt genetycznie zmodyfikowany ". Ustawa sobie, życie sobie. Podobnie rzecz przedstawia się z wprowadzoną dnia 26. 10. 2001 ustawą o organizmach genetycznie zmodyfikowanych. Kontrolą przestrzegania przepisów i ustaw zajmuje się Minister Środowiska oraz w zakresie swoich właściwości dziewięć !! innych instytucji. Wiemy, że rzeczywistej kontroli nie ma z prostego powodu. W Polsce nie ma laboratoriów, które mogłyby przeprowadzić badanie na obecność GMO w produktach.

Niepokojącym jest fakt, że jemy produkty zmodyfikowane genami, a jak dotąd brakuje zweryfikowanych wyników dotyczących gwarancji bezpieczeństwa ich spożywania.

Brakuje odpowiedzi na podstawowe pytanie - jakie są długofalowe efekty dla zdrowia ludzi i środowiska, które mogą wyniknąć po zamierzonym uruchomieniu lub wprowadzeniu do obrotu organizmów "GMO"? W czyim interesie leży brak informacji, jak również brak możliwości wyboru przez konsumenta towaru odpowiadającego jego preferencjom?

Wprowadzenie do obrotu produktów "GMO" bez możliwości kontroli ich jakości, jak również bez udzielenia społeczeństwu pełnej informacji o możliwych zagrożeniach, stanowi naruszenie podstawowych praw obywatelskich oraz narusza zapisy ustawy o dostępie do informacji o środowisku.

W związku z powyższym, mając również na uwadze wnioski innych ekologów, lekarzy, a przede wszystkim zaniepokojonych konsumentów wysuwa się następujący postulat:

Należy wprowadzić moratorium na uprawy przemysłowe roślin zmodyfikowanych genetycznie do momentu uzyskania pewności o ich bezpieczeństwie.

Jaką mamy alternatywę na dzisiaj? Co z naszym prawem wyboru? Może słusznym byłoby posłuchać głosów z innych krajów, które doświadczyły już nieszczęść takich jak choroba BSE bydła, epidemia pryszczycy lub zatrucia paszami skażonymi dioksynami.

Kto dzisiaj zna smak wypieczonego w piecu chlebowym na naturalnym zakwasie, bez spulchniaczy i uzdatniaczy, chleba? Kto pamięta smak naturalnych wędlin - kaszanki, kiełbasy i szynki bez sztucznych konserwantów? Fatalne nawyki żywieniowe, które dotarły do nas razem z amerykanizacją życia, modą na bary typu "Fast Food", stanowią poważne zagrożenie, szczególnie dla młodego pokolenia. Już około 60% społeczeństwa amerykańskiego zmaga się z problemem otyłości. Może w związku z tym wypromować działania międzynarodowej organizacji "Slow Food", która za swój główny cel stawia "ochronę prawa do smaku". Pierwsze polskie zrzeszenie tego ruchu powstało w Krakowie.

 

Czy mając tysiące hektarów nieużytków nie powinniśmy raczej propagować rolnictwa ekologicznego, stosującego tradycyjne metody produkcji, zamiast za wszelką cenę maksymalizować plon na wybranych obszarach?

Szukajmy wspólnie prawdziwych polskich, smacznych produktów regionalnych wyprodukowanych w ekologicznych gospodarstwach, w naturalnych warunkach, w zgodzie z prawami natury. Osobiście nie chcę zajadać się karpiem z dodatkiem ludzkiego hormonu wzrostu.

 

Lechosław Lerczak, towaroznawca, członek PKE i Stowarzyszenia "Dla Przyszłości"

Literatura: "Farmer", "Biznes i ekologia", "Świat nauki", "Żywność i żywienie - zdrowa żywność","Biuletyn ekologiczny" PKE, "Ten świat"

 

Czy "Fast food" spowoduje u nas skutki zdrowotne podobne do obserwowanych w społeczeństwie amerykańskim?

( Fot. Lechosław Lerczak )

 

 

POPs, CZYLI GROŹNE TRUCIZNY WOKÓŁ NAS

Stanowią poważne zagrożenie dla bioróżnorodności i zdrowia ludzi. Nie wszystko o nich wiadomo, niewiele się o nich mówi i stanowczo za mało robi, ażeby ograniczyć ich emisję i oddziaływanie. Trwałe związki organiczne (POPs), bo o nich mowa, są w żywności, którą jemy, wodzie, którą pijemy oraz w powietrzu, którym oddychamy. Gdy skumulują się do niebezpiecznego poziomu w naszym organizmie, powodują nieodwracalne schorzenia, nigdy nie są wydalane, co gorsze z mlekiem matki przekazywane są następnemu pokoleniu powodując jego degenerację.

 

Substancje te wiąże się z drastycznym spadkiem liczebności wśród bobrów w Europie i Wielkiej Brytanii w latach 50-tych. Badania wykazały, że zwierzęta te wyginęły tam gdzie wiatr przenosił zanieczyszczenia z najintensywniej uprzemysłowionych terenów. W latach 50-tych i 60-tych sokół wędrowny był jednym z pierwszych ptaków, którego populacja zmniejszyła się, kiedy zaczęły znosić jaja o osłabionych skorupach. W organizmach tych ptaków stwierdzono wysokie stężenia DDT. Naukowcy zaobserwowali ostatnio zmiany w zachowaniu w koloniach mew i rybitw skażonych przez trwałe związki organiczne. Trujące związki takie jak polichlorowane bifenyle (PCBs), dioksyny i DDT skumulowane w ciałach morskich ssaków są sprawcami spadku populacji fok, delfinów i morświnów. POPs są też wiązane z problemami rozrodczymi wśród aligatorów w jeziorach na Florydzie w USA. Związki z tej grupy są również odpowiedzialne za zatrucia zwierząt hodowlanych. Jedno z pierwszych, poważnych, znanych tego typu zdarzeń miało miejsce w latach 70-tych w Michigan w USA, kiedy to omyłkowo dodano je do pasz, co spowodowało śmierć kilkudziesięciu tysięcy świń i krów oraz kilku milionów sztuk drobiu.

 

Czym są POPs?

Trwałe związki organiczne z angielskiego Persistent organic pollutants - POPs to nazwa obejmująca grupę związków będących pochodnymi węgla oraz ich mieszaniny, zawierające chemikalia wytwarzane przemysłowo takie jak PCB, pestycydy takie jak DDT i związki odpadowe np. dioksyny. POPs są więc stosunkowo nowymi substancjami stosowanymi powszechnie od kilkudziesięciu lat.

Do najgroźniejszych, którym udowodniono bardzo szkodliwe działanie, należy 12 następujących trwałych związków organicznych , będących substancjami używanymi do produkcji pestycydów, wytwarzanymi przemysłowo lub powstającymi jako produkty uboczne w różnych procesach technologicznych np. przy spalaniu śmieci :

•  pestycydy

•  Sześciochlorobenzen (HCB)

•  Endrin

•  Mirex

•  Toxaphen

•  Chloran

•  Heptachlor

•  DDT

•  Aldrin

•  Dieldrin

•  chemikalia wytwarzane przemysłowo

•  Polichlorowane bifenyle (PCBs)

•  Sześciochlorobenzen (HCB)

 

•  produkty uboczne

•  Dioksyny (PCDDs)

•  Furany (PCDFs)

•  Sześciochlorobenzen (HCB)

10. Polichlorowane bifenyle (PCBs)

 

POPs raz wyemitowane mogą przemieszczać się w atmosferze lub z wodą do regionów znacznie oddalonych od swych pierwotnych źródeł. Mają zdolność gromadzenia się w żywych organizmach, także ludzkich. Są z tego względu potencjalnie groźne nawet w regionach znacznie oddalonych od źródła ich emisji lub użycia. Podsumowując substancje należące do grupy POPs charakteryzują się następującymi cechami:

•  POPs są bardzo trwałe w środowisku - są wytrzymałe na procesy fizyczne, chemiczne czy biologiczne

•  POPs są generalnie związkami pół-lotnymi - parują stosunkowo wolno. Tego typu substancje mają zdolność do ulatniania się, przemieszczania się na duże odległości z prądami powietrza i powracania do ziemi. Czym chłodniejszy klimat, tym POPs wykazują słabsze tendencje do ulatniania się, czego skutkiem jest ich akumulacja w okolicach takich jak Arktyka, tysiące kilometrów od źródeł ich pochodzenia.

•  POPs w większości charakteryzują się słabą rozpuszczalnością w wodzie i wysoką rozpuszczalnością w tłuszczach. Trwałe związki o tych właściwościach mają zdolność bioakumulacji w tkankach tłuszczowych organizmów żywych. Ich koncentracja może wzrosnąć tysiąckrotnie w miarę jak przemieszczają się w górę łańcucha pokarmowego;

•  POPs mogą potencjalnie zaszkodzić zdrowiu człowieka oraz innych organizmów, nawet w koncentracjach na bardzo niskich poziomach, w których są powszechnie obecnie w środowisku, dzikiej faunie i florze i w organizmie człowieka. Niektóre związki z grupy POPs mają zdolność, w niewielkich nawet ilościach, zakłócić normalne funkcje biologiczne, w tym aktywność naturalnych hormonów dając początek kaskadzie bardzo niebezpiecznych skutków.

 

Dlaczego POPs są tak niebezpieczne?

Badania zapoczątkowane w końcu lat 60-tych w Ameryce Północnej wykazały u niektórych gatunków dzikich zwierząt w regionach polarnych i umiarkowanych poważne uszczerbki na zdrowiu spowodowane przez konkretne związki z grupy POPs. Udokumentowano następujące uszkodzenia zdrowia wśród gatunków drapieżnych:

•  powikłania w procesie rozrodu i związany z tym spadek liczebności

•  zaburzenia w funkcjonowaniu układu hormonalnego

•  feminizacja osobników męskich i maskulizacja żeńskich

•  osłabienie systemu odpornościowego

•  anormalne zachowania

•  nowotwory

•  zwiększona liczba wad wrodzonych.

Zaniepokojeni tymi faktami, naukowcy rozpoczęli podobne badania wśród populacji ludzkich. Wyniki ich badań potwierdziły najgorsze przypuszczenia. Potwierdzono silną zależność między ekspozycją ludzi na niektóre związki z grupy POPs a następującymi efektami:

  • zwielokrotniona zachorowalność na nowotwory
  • zaburzenia w zachowaniu na tle nerwowym i związane z tym trudności w uczeniu się
  • zmiany w systemie odpornościowym
  • trudności związane z rozrodczością i zaburzenia płciowe
  • skrócony okres laktacji u matek
  • schorzenia ginekologiczne typu endometrioza.

Warte podkreślenia jest, że badania wskazują jednoznacznie na szczególną wrażliwość na oddziaływanie trwałych związków organicznych na kobiety i dzieci. Największe stężenia trwałych związków organicznych obserwuje się w mleku karmiących matek mieszkających przykładowo w pobliżu spalarni śmieci, będących emitorami dioksyn i furanów.

Maria Szyszkiwicz - Golis

Katedra Agrometeorologii Akademii Rolniczej w Poznaniu

Zakład Badań Środowiska Rolnego i Leśnego PAN

 

Wycieczki przyrodniczej grupy fakultatywnej do CentralnejOczyszczalni Ścieków w Koziegłowach i

Stacji Uzdatniania Wody w Poznaniu przy ulicy Wiśniowej.

 

W marcu grupa fakultetu przyrodniczego uczestniczyła

w dwóch wycieczkach mających na celu zapoznanie się z gospodarką

wodno-ściekową miasta i podniesienie świadomości ekologicznej.

Pierwsza z nich odbyła się 5 marca br. do Centralnej Oczyszczalni

Ścieków w Koziegłowch. Młodzież zapoznała się z procesem technologicznym w COŚ oraz z filmu dowiedziała się, jakie etapy rozbudowy przechodziła w Poznaniu sieć wodociągowa i kanalizacyjna.

COŚ jest oczyszczalnią mechaniczno- biologiczną z pełną przerób-

ką osadów. Jej budowę rozpoczęto w 1974 roku, a zakończono w 2001. Oczyszczalnia przyjmuje ścieki przemysłowe, komunalne i opadowe z Poznania oraz niektórych sąsiednich gmin, a jej obiekty są

w stanie przyjąć 200 000 m3/ dobę ścieków. Odbiornikiem ścieków

oczyszczonych jest rzeka Warta.

Część mechaniczna składa się z

•  hali krat ( foto. 1 ), gdzie zatrzymane zostają duże cząstki zanieczyszczeń docierające ze ściekami, które odwodnione trafiają do kontenerów i dalej na wysypisko śmieci. W dalszej części ścieki są kierowane do

•  piaskowników ( foto.2 ), gdzie zostaje zatrzymany piasek wraz z drobniejszymi cząstkami. Następnie dopływają do

•  komory rozdzielczej a potem do

•  osadników wstępnych ( foto. 3 ). W osadnikach zatrzymywana jest zawiesina organiczna, która sedymentuje na

ich dnie. Na tym kończy się oczyszczanie mechaniczne, w wyniku

którego ścieki pozbawione ok. 60% zawiesiny, przekazywane są do części biologicznej.

Tam ściek dopływa do

•  bioreaktorów ( foto. 4, 5 ), które podzielone są na komory tlenowe i beztlenowe. Przy wykorzystaniu osadu czynnego złożonego z naturalnej mikroflory bakteryjnej i fauny pierwotniakowej dokonywane jest dalsze oczyszczanie ścieków z azotanów i fosforanów. Z bioreaktorów ścieki kierowane są do

•  osadników wtórnych ( foto. 6 ), na dnie których wydzielony osad biologiczny przekazywany jest na obiekty gospodarki osadowej, a częściowo powraca do bioreaktorów. Z osadników wtórnych ścieki kanałami dopływają do komory pomiaru ilości ścieków oczyszczonych i dalej

•  są odprowadzane do Warty.

Osady z osadników wstępnych i wtórnych są unieszkodliwiane, aby nie zagrażały środowisku oraz zmieszane i poddane fermentacji( foto 7 ).

W czasie fermentacji wydziela się biogaz, który zostaje wykorzystany do ogrzewania komór fermentacyjnych i obiektów oczyszczalni. Odwodniony osad gromadzony jest na terenie oczyszczalni, może być wykorzystany do rekultywacji terenów oraz zakładania zieleńców i skwerów - ze względu na zawartość metali ciężkich nie jest wykorzystywany do nawożenia upraw.

Podczas wycieczki młodzież zwróciła uwagę, że w znacznej części gospodarka ściekami i osadami jest zautomatyzowana do tego stopnia, że prawie nie widać pracowników; zauważyła też, że uciążliwy zapach został w ostatnich latach w dużym procencie wyeliminowany.

W laboratorium COŚ prowadzi się badania stężenia charakterystycznych parametrów w ściekach (BZT 5,CHZT, fosfor i azot ogólny) które są nawet wielokrotnie mniejsze od dopuszczalnych parametrów pozwolenia wodno- prawnego.

Oczyszczalnie ścieków są bardzo ważnym elementem naszej gospodarki ekologicznej, gdyż ludność w Polsce obsługiwana jest przez oczyszczalnie ścieków tylko w 42%, a w krajach Unii Europejskiej w 78% (dane z 1997r.).

Podstawowym źródłem zanieczyszczeń wód w Polsce są ścieki pochodzące z miast i przemysłu oraz spływy powierzchniowe z terenów rolniczych i nie skanalizowanych. Z tego powodu szczególnie część biologiczna oczyszczalni i jej stabilna praca znacznie zmniejszy ładunek zanieczyszczeń doprowadzanych do rzek.

 

parametr

Obecnie

Wg pozwolenia

wodno - prawnego

ChZT Cr

51,92 mg/dm

150 mg/dm

BZT 5

7,55 mg/dm

15 mg/dm

zawiesina ogólna

8,70 mg/dm

50 mg/dm

azot ogólny

11,70 mg/dm

30 mg/dm

fosfor ogólny

0.95 mg/dm

1,5 mg/dm

 

Druga wycieczka do Stacji Uzdatniania Wody w Poznaniu przy ulicy Wiśniowej odbyła się 7 marca br. Celem jej było zapoznanie się z procesem technologicznym uzdatniania wody dla miasta Poznania

Stacja Uzdatniania Wody powstała w latach 1924-1939, a jej rozbudowa ze względu na niedobór zaopatrzenia miasta w wodę nastąpiła w latach 1956- 1964. Aglomeracja poznańska potrzebuje około 160 tys. m3 wody na dobę. Większą część dostarcza wodociąg z Mosiny, a około 60 tys. m3 na dobę stacja w Dębinie.

Obecnie woda, którą spożywamy, pochodzi z wód gruntowych, które zasilane są wodą z Warty. Po wstępnym przefiltrowaniu w stawach infiltracyjnych przesyłana jest ona układem lewarowym do Stacji Uzdatniania. Uzdatnianie polega na usunięciu z niej nadmiernej ilości związków żelaza i manganu poprzez:

•  napowietrzanie w odżelaziaczach otwartych

•  przetrzymywanie jej w komorach reakcji

•  przefiltrowanie na filtrach otwartych pospiesznych

Następnie woda poddawana jest chlorowaniu czyli dezynfekcji i tłoczona do sieci miejskiej.

Cały proces technologiczny uzdatniania wody jest pod stałą kontrolą laboratorium, jednak niezależnie od tego istnieje ciągła kontrolaprzez organizmy żywe zwana biomonitoringiem. Polega on na ciągłej obserwacji i rejestracji ruchów muszli małży, które reagują na ewentualne zmiany stężenia różnych substancji chemicznych, jakie mogą pojawić się w wodzie surowej. W razie skażenia wody małże zamykają się. System biomonitoringu (jedyny w Polsce) funkcjonuje od 1 września 1994roku.

Pewnym problemem dla Stacji Uzdatniania jest budowa autostrady A2, która będzie przebiegać między stawami infiltracyjnymi w Dębinie. Transport samochodowy może być przyczyną zanieczyszczenia wód w stawach związkami węgla, azotu, fosforu i siarki. Wszystkie te związki mogą obniżyć parametry jakościowe wody pitnej dla całej aglomeracji poznańskiej. Obecnie wszystkie badane parametry wody spełniają normy polskie i Unii Europejskiej.

Urszula Żmuda, nauczycielka X L.O. w Poznaniu

Fot. Paulina Kędziora

Foto.1 Hala krat

Foto 2. Piaskowniki

Foto 3. Osadnik wstępny

Foto 4 Bioreaktory

Foto 5 Bioreaktory

Foto 6 Osadnik wtórny

Foto 7 Komory fermentacyjne

 

Zasypuje nas góra śmieci, czyli jak przekonać do segregacji odpadów?

 

Problem nie nowy i ogromny jak ilość wspomnianych odpadów. Teoretycznie wiemy, że wytwarzamy duże ilości śmieci, ale jak pokonać drogę od teorii do praktyki, czyli wrzucania odpadów do odpowiednich pojemników.

Myślę, że najlepiej zacząć od młodego pokolenia, ponieważ można jeszcze kształtować nawyki, wpływać na światopogląd. Z drugiej jednak strony, młodzi ludzie to także - lenistwo, zobojętnienie, odrzucanie uznanych autorytetów i wartości.

Czy w takim razie, my dorośli, mamy spokojnie potrzeć jak rośnie pokolenie obojętne na problemy nie tylko dalekiego świata , ale i własnego miasta czy dzielnicy. Oczywiście nie!

Co w takim razie mogę zrobić, jako nauczyciel ?

W mojej szkole walkę z odpadami zaczęłyśmy dość dawno, bo w roku 2001. Wtedy to, postanowiłyśmy ( mam na myśli autorki szkolnego przedsięwzięcia edukacyjnego " Moja planeta Ziemia" - A. Dobrzyńską, B. Wolską i M. Rosik) uzmysłowić uczniom i ich rodzicom, jak wielką ilość odpadów produkuje się w każdym gospodarstwie domowym. Uczniowie dostali obszerną ankietę dotyczącą:

•  ilości i jakości odpadów wytwarzanych w ciągu tygodnia,

•  segregacji odpadów w domu,

•  opinii na temat segregacji śmieci na terenie własnego osiedla,

•  sugestii, co do rodzajów pojemników i ich różnego przeznaczenia.

Ankietę tę uczniowie wypełniali w domu wraz z rodzicami przez określony czas. Akcją objęto 304 osoby w 75 gospodarstwach domowych. Po zebraniu ankiet dokonałyśmy wnikliwej analizy popartej obliczeniami.

Oto wysunięte wnioski:

•  Należy podjąć działania, aby ograniczyć ilość odpadów trafiających na wysypisko poprzez segregację i ewentualny recykling ( 75% ankietowanych popiera segregację śmieci)

•  Na pytanie, czy w domach dokonywana jest segregacja odpadów - 75% ankietowanych odpowiedziało, że w małym zakresie, a tylko 7% - odpowiedziało pozytywnie. Ponieważ na osiedlu już były częściowo rozlokowane pojemniki na odpady różnego rodzaju, można sądzić, że należy ustawić ich więcej i w dogodniejszych miejscach.

•  Należy też rozpocząć akcję reklamową informującą o konieczności segregacji odpadów oraz zyskach z niej płynących.

•  W ankietach poruszono także problem makulatury. Okazało się, że w każdym domu ogromna ilości niepotrzebnych zeszytów, książek, gazet i reklam wędruje do jednego, potężnego kontenera na śmieci. Należy więc zorganizować w pierwszej kolejności pojemniki na papier. W ten sposób uzyskalibyśmy imponującą ilość odzyskanego surowca.

Wnioski te, wraz z zestawieniem i analizą danych przekazałyśmy władzom spółdzielni mieszkaniowej. Otrzymałyśmy podziękowanie za nasze działania, a w jakiś czas potem na osiedlu pojawiło się więcej oznakowanych pojemników.

O wynikach tej akcji zostali powiadomieni także rodzice poprzez plakaty i afisze zredagowane przez uczniów, nakłaniające do segregacji odpadów.

W swojej akcji propagującej walkę z narastającą ilością śmieci poszłyśmy jeszcze o krok dalej, zaczynając segregację odpadów na terenie szkoły. W tym celu zakupiłyśmy pojemniki i wspólnie z uczniami zastanawialiśmy się nad ich usytuowaniem na terenie budynku. Rozmieszczenie tych pojemników było rzeczą ważną, ponieważ od tego zależała ich funkcjonalność. Kosze zastały oznakowane napisami: szkło, makulatura, pet. Uczniowie wykonali plakaty zachęcające do segregacji odpadów, które rozwiesiliśmy na korytarzach szkoły. Na lekcjach geografii, biologii, chemii oraz lekcjach wychowawczych nauczyciele przekonywali o słuszności tej akcji. Na zebraniach z rodzicami wychowawcy odczytali list "otwarty", przedstawiający problem dewastacji środowiska i zachęcający do pomocy w akcji sortowania odpadów.

Czy te działania przyniosły pożądany efekt?

Zmiana nawyków i przyzwyczajeń jest trudna i na pewno nie od razu można spodziewać się na tym polu sukcesów. Niestety, spora grupa uczniów nie zwraca uwagi na oznakowania pojemników. Jednakże myślę, że nie należy się poddawać. Wciąż przypominamy na lekcjach, że dbałość o stan środowiska to nasz wspólny interes i problem do rozwiązania na najbliższe lata.

Jest to sprawa tak ważna, że jeżeli uda nam się przekonać, choć część młodych ludzi do poważnego potraktowania problemu segregacji, to będzie znaczny sukces. Być może w ten sposób przyczynimy się do zmniejszenia GÓRY ŚMIECI.

Małgorzata Rosik

nauczycielka Gimnazjum nr 27 z Oddziałami Integracyjnymi w Poznaniu

 

 

Żółty, niebieski, biały, zielony - papier, tworzywa sztuczne, białe i kolorowe szkło

Co do którego ?

To pytanie zadawali przechodnie podczas happeningu, zorganizowanego przez grupę młodych wolontariuszy działających przy wielkopolskim PKE. Odbył się on 18 stycznia b.r. w centrum Poznania, przy ulicy Półwiejskiej w celu propagowania wśród Wielkopolan zasad selekcjonowania śmieci. Czworo z nas ubrało się w kartonowe kontenery : niebieski, żółty, biały i zielony. Zapraszaliśmy przechodniów do wkładania różnych odpadów do pojemników odpowiedniego koloru. Szczególnie dzieci były zafascynowane kontenerami " z człowiekiem w środku" i niestrudzenie wkładały odpady, zadając wiele pytań. To właśnie było celem happeningu - przekonać ludzi do selekcjonowania odpadów. Oczywiście, nie wszyscy reagowali tak spontanicznie, niektórzy mijali nas obojętnie, lecz większość zwróciła na nas uwagę. Zaproszeni dziennikarze nagłośnili naszą akcję w prasie, radiu i telewizji.

W sumie jestem zadowolona z imprezy i mam nadzieję, że dotarliśmy do wielu ludzi z naszym przesłaniem. Jednym z głównych problemów współczesnego świata jest zanieczyszczenie środowiska i wszyscy powinniśmy temu przeciwdziałać, a selekcjonowanie śmieci jest jednym ze sposobów.

 

******

 

Nowym tematem moich pogadanek, z którymi zamierzam odwiedzać szkoły, są alternatywne źródła energii. Wyjaśniam w nich sposoby wykorzystywania energii słonecznej, wiatru i wód i informuję o rosnącym niebezpieczeństwie kryzysu energetycznego, do którego może dojść, jeżeli nie rozwiniemy wykorzystywania odnawialnych źródeł. Chcę, aby młodzież zaczęła myśleć o energii i o tym, jak ją wykorzystujemy. Najlepszym efektem moich spotkań w szkołach jest ożywiona dyskusja na ten temat. Szczególnie ostatnio, podczas wojny z Irakiem, odczuliśmy naszą zależność od ropy i gazu. Z różnych form energii korzystamy codziennie i dobrze jest mieć świadomość konsekwencji jej zużycia dla nas i dla środowiska.

 

Sophia Ermert

European Voluntary Service

*************************************************************

Ekologia w wychowaniu przedszkolnym

Wycieczka przyrodnicza do rezerwatu " Morasko "

WSTĘP

 

Dlaczego prowadzimy zajęcia w terenie dla dzieci?

 

•  Pozwalają one łączyć zabawę z wypoczynkiem i nauką,

•  podczas zajęć terenowych rodzi się prawdziwa więź z przyrodą,

•  bazują na uczeniu się i na doświadczeniach z pierwszej ręki, skupiają uwagę na środowisku lokalnym i dostarczają korzyści z poznania świata zewnętrznego.

 

Podczas konferencji w Rio de Janeiro w 1992 roku pod nazwą "Środowisko i Rozwój" uchwalono dokument zwany Agendą 21. W dokumencie tym zawarto zadania i zalecenia dla rządów krajów zmierzające między innymi do ciągłej troski o środowisko przyrodnicze.

W jednym z postulatów podkreśla się rolę zapewnienia wszystkim ludziom równego dostępu do podstawowej wiedzy o środowisku oraz włączenie świadomości ekologicznej w edukację na wszystkich poziomach, aby wszyscy ludzie poczuli się odpowiedzialni za środowisko. Przebywając od najmłodszych lat w otoczeniu przyrody, dzieci nauczą się dobrego nastawienia do niej i do świata.

WPROWADZENIE

Rezerwat utworzony został w 1976 roku w celu ochrony obszaru upadku meteorytu żelaznego oraz fragmentu lasu z rzadkimi gatunkami roślin. Położony jest w północnej części miasta w granicach administracyjnych miasta, pomiędzy osiedlem Morasko a wsią Suchy Las. Zajmuje powierzchnię 54,54 ha.

Fakt znajdowania się tak cennego obszaru przyrodniczego na terenie dużego miasta stanowi atrakcję turystyczną na skalę europejska.

Na całej powierzchni rezerwatu wytyczono szlaki turystyczne. Umożliwiają one zapoznanie zwiedzających z najciekawszymi fragmentami rezerwatu, jednocześnie zmuszając ich do ścisłego przestrzegania drogi.

Dla potrzeb dzieci przedszkolnych wybrano fragment trasy turystycznej dostosowany do możliwości przejścia jej przez dzieci z możliwością odpoczynku przy leśniczówce.

SCHEMATYCZNA MAPA TRASY

 

 

WYKAZ NIEZBĘDNEGO SPRZĘTU DO ZABRANIA NA WYCIECZKĘ

 

•  kalosze lub inne obuwie terenowe, umożliwiające pokonanie trudno dostępnych, miejscami podmokłych terenów,

•  "Przewodnik do rozpoznawania roślin i zwierząt na wycieczce" lub inny podobny,

•  lornetka do obserwacji,

•  ubranie odpowiednie do pogody.

DOJAZD

Dojazd autokarem na parking przy ulicy Meteorytowej (trasa Suchy Las - Morasko). Parking znajduje się przy wejściu na teren rezerwatu.

 

OPIS TRASY

Z parkingu przechodzimy przez ul. Meteorytową.

 

PRZYSTANEK 1 Zapoznanie z regulaminem rezerwatu

 

Podchodzimy do tablicy z mapą i szlakami turystycznymi w rezerwacie. Zapoznajemy dzieci z trasą, którą chcemy pokonać. Odczytujemy regulamin, wyjaśniamy słowa, których dzieci nie rozumieją i ruszamy w trasę.

Rozmawiając przyciszonym głosem po przejściu około 50 m dochodzimy do miejsca, gdzie umieszczono znaki zakazu. Dzieci rozpoznają rysunki i dowiedzą się o ich znaczeniu od nauczyciela. ( foto. 1 )

Foto.1

 

Idziemy dalej szlakiem turystycznym, mijamy po prawej stronie pierwszy z kraterów meteorytu. Wchodzimy na wzniesienie, gdzie rozpościera się widok na największy z kraterów meteorytowych.

 

PRZYSTANEK 2 Meteoryt - kamień z kosmosu

 

Zagłębienie terenu, nad którym stoimy to największy z grupy siedmiu kraterów meteorytowych znajdujących się na terenie rezerwatu. Kratery te powstały około 5-5,5 tysiąca lat temu w wyniku tzw. deszczu meteorytowego, tzn. równoczesnego upadku dużej liczby odłamków meteorytu na powierzchnię Ziemi.

Dno krateru wypełnione jest obecnie wodą, która tworzy bezodpływowe jezioro o maksymalnej głębokości 3 m.

( Foto. 2 )

 

Foto. 2

 

Otacza nas żyzny las dębowo - grabowy. Gęsta warstwa krzewów składa się głównie z leszczyny. Jakie występują na tym obszarze rośliny i zwierzęta dowiemy się z tablicy informacyjnej umieszczonej przy szlaku.

Idziemy szlakiem.

Mijamy bujnie rozwijający się bluszcz gatunku południowo-europejskiego. Jest to wiecznie zielona roślina, która kwitnie jesienią. Nie jest pasożytem, ale owijając się wokół drzewa może doprowadzić do jego zaduszenia. Jest to przyrodnicza ciekawostka, na którą zwracamy uwagę dzieciom.

Idąc dalej dochodzimy do leśniczówki znajdującej się w środku rezerwatu.

 

PRZYSTANEK 3 Leśniczówka w środku rezerwatu - odpoczynek

 

Siadamy na ławach zrobionych z drewna znajdujących się przed leśniczówką. Zjadamy swoje kanapki. Rozkoszujemy się ciszą i słuchamy ptaków.

 

Zastanówcie się kto stuka w drzewa ?

( dzięcioł )

Kto skacze po drzewach i ma puszystą rudą kitkę ?

( wiewiórka )

Czy pamiętacie jak zachowujemy się w rezerwacie ?

Co zrobić by miejsce to zachowało swoje piękno ?

( zwrócić uwagę na wrzucanie do kosza śmieci )

 

Drogą z leśniczówki dochodzimy do ulicy Meteorytowej. Po drodze mijamy omszałe drzewo.

Zwróćcie uwagę, że mech rośnie nie tylko na ziemi, ale też na drzewach.

 

Idąc dalej szlakiem można też obserwować zamierające drzewa, niektóre z nich leża już na ziemi. (Foto. 4 )

 

Foto. 4

 

Zwróćcie uwagę, że zamierające drzewa nie są usuwane z rezerwatu. Oznacza to, że człowiek nie ma prawa nic w nim zmieniać. Nawet to, co pozornie wygląda jak nieporządek i bałagan, jest mieszkaniem dla wielu organizmów.

Podstawową cechą odróżniającą przyrodę rezerwatu od zagospodarowanego terenu jest zachowanie naturalnego procesu wzrostu, dojrzewania i obumierania form żywych. Zadaniem rezerwatu jest utrzymanie wszystkich organizmów towarzyszących temu procesowi. Obumarłe zwalone drzewo jest bardzo bogatym siedliskiem wielu ciekawych roślin i zwierząt.

Dochodzimy do ulicy Meteorytowej, gdzie skręcamy w lewo w stronę parkingu.

Przed nami Aleja lipowa, która jest pomnikiem przyrody. (Foto. 5 )

 

Foto. 5

 

Opracowanie ścieżki: Urszula Fiedler

Fotografie autorki

 

Informacje o kołach

Z EKOLOGIĄ NA TY

 

Młodzież Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Krobi zainteresowana jest problemami związanymi z ochroną środowiska naturalnego, a swoje poglądy manifestuje nie tylko słowami, ale też czynami. W ubiegłym roku kalendarzowym uczniowie naszej szkoły, głównie Technikum Ochrony Środowiska, pośpieszyli na pomoc kasztanowcom białym. Uczestniczyli oni w akcji mającej na celu unicestwienie owada - szrotówka kasztanowcowiaczka oraz w pracach pielęgnacyjnych w parku, przy szkole. Przedsięwzięcia te, a także fakt, że nasi uczniowie zostali finalistami II Turnieju Ekologicznego na szczeblu wojewódzkim przyczyniły się do założenia klubu ekologicznego działającego przy Zespole Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Krobi.

Dnia 14 marca 2003 roku odbyło się pierwsze posiedzenie członków, na którym został uchwalony statut Koła. Młodzież wytyczyła sobie następujące cele:

•  pobudzanie świadomości ekologicznej społeczeństwa

•  promocja i popieranie kultury ekologicznej

•  humanitarna ochrona zwierząt

•  działanie na rzecz ochrony flory i fauny

•  ochrona naturalnych siedlisk roślin i zwierząt

•  zapobieganie degradacji środowiska

•  propagowanie zdrowego stylu życia

W celu realizacji powyższego programu, uczniowie zajęli się opracowaniem projektu dotyczącego monitoringu surowców wtórnych oraz badaniem stanu wód na terenie gminy Krobia. Zdajemy sobie sprawę, że racjonalna gospodarka odpadami wymaga zaangażowania całego społeczeństwa. Powinno to wynikać z perspektywicznych korzyści, których na ogół się nie dostrzega. Jeśli stłuczka szklana zostanie dostarczona do fabryki szkła, to na nowe wyroby zużyje się mniej piasku, mniej gazu ziemnego i energii elektrycznej. To samo dotyczy makulatury, złomu żelaznego, metali kolorowych czy tworzyw sztucznych. Jeśli wylądują one na wysypiskach, są bezpowrotnie tracone i dodatkowo negatywnie oddziaływają na środowisko. Celem tego projektu jest mobilizowanie mieszkańców gminy do prowadzenia nowoczesnej i bezpiecznej gospodarki odpadami.

Członkowie klubu ekologicznego zdeklarowali się, że wykażą wszelkie zaangażowanie oparte na umotywowanych zasadach i aktywnych działaniach na rzecz ochrony środowiska.

 

Maria Jóźwiak, Iwona Piechocka

Koło PKE w Krobi

I MY SEGREGUJEMY ODPADY!

Ludzie, dla których ważne jest dobro własnego środowiska, zatroszczyli się, by na terenie miasta Rawicza zaczęły zmniejszać się ilości odpadków trafiające na wysypiska. Pierwsze próby poczyniła Rawicka Spółdzielnia Mieszkaniowa, zatrudniając pracowników, którzy to na wysypisku śmieci segregowali odpady. Ten jednak niehigieniczny sposób sortowania śmieci nie był możliwy na dłużej. We wrześniu członkowie koła ekologicznego opracowali ulotkę dotyczącą segregacji śmieci, w której dokładnie mieszkańcom Rawicza przedstawiono, gdzie będą trafiały pozyskane surowce wtórne i jakie korzyści płyną z ich przerobu. 17.09.2002 r. Rada Nadzorcza Spółdzielni Mieszkaniowej, zatwierdziła program wprowadzenia selektywnej zbiórki odpadów na nieruchomościach spółdzielczych. Z inicjatywy Koła , 10.10.2002r. urządzono na rawickim rynku happening ekologiczny młodzieży szkolnej, który zakończył się wręczaniem ulotek mieszkańcom. W miesiącach jesiennych pojawiły się pierwsze kontenery do selektywnej zbiórki, jeszcze wówczas w niewystarczającej ilości ze względu na środki finansowe oraz warunki lokalowe. Na terenie szkół ankietowano rodzinnie ludność miasta, celem rozpoznania postaw społecznych na temat segregacji odpadów w Gminie Rawicz. Członkowie Koła opracowali wyniki, z których to dowiadujemy się, że 79% wie co to segregacja, aż 92% zdaje sobie sprawę, że sortowanie jest potrzebne, 56% zna korzyści płynące z segregacji odpadów, 59% segreguje odpady w swoim gospodarstwie domowym, 73% wie gdzie są w naszym mieście pojemniki do segregacji, aż 76% twierdzi, że liczba pojemników w mieście jest niewystarczająca, 93% mieszkańców jest gotowa segregować swoje odpady, 75% odpowiedziało, że uczy swoje dzieci segregować, 57% wie, gdzie dalej trafiają odpady i 71% wie, że najbogatsze państwa europejskie segregują śmieci. Z wyników ankiety można by mniemać, że społeczeństwo jest w miarę dobrze wyedukowane w tej kwestii. Jest tak dobrze? A może teoria, a praktyka, to dwie różne rzeczy? Na pewno czas pokaże. Póki co zwiększono liczbę kontenerów w mieście. Wprowadzono je na osiedla spółdzielcze wraz z informacją jak postępować. Kształtuje się świadomość ekologiczną od najmłodszego pokolenia w myśl zasady: "Czym skorupka za młodu nasiąknie tym...", a stan środowiska lokalnego, a co za tym idzie i globalnego będzie ulegał poprawie.

Violetta Bawolska

Prezes Koło PKE w Rawiczu